Religia · 2 min czytania
Kilka kropel farby
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Niebo błysnęło okiem gwiazd tysiąca szyje igła złota na błękitnym płótnie księżyc w nas odbija resztki twarzy słońca noc zmroziła krzyki i uśpiła kłótnie
A ja pytam wciąż osamotniony - czyj to jest pomysł?
Powietrze tętni cicho, ziemia drży łagodnie niczym serce bijące w piersi uśpionego szumi las potężny, klaszcze oczko wodne i w trawy gęstwinie coś skrzypi do tego
A ja siedzę zadając pytanie - komu to granie?
Część 22 / 2
Z czarnej linii boru iskrzą się oczęta Wpatrzone w ołówek tańczący po bieli podchodzą bliżej zdziwione zwierzęta do człowieka którego nigdy nie widzieli
A ja pytanie stawiam sobie - czy znają odpowiedź?
Szukam śladów…