Przyjaźń · 3 min czytania
\"Kim jesteś naprawdę\"
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Miała na imię Ania. Miła, sympatyczna i wrażliwa, o delikatnym spojrzeniu i łagodnym uśmiechu. Chodziła pełna radości. Ale to, że uśmiechała się, znaczy, że była szczęśliwa?
Ona – studentka psychologii. Młoda, piękna dziewczyna o kasztanowych włosach i niebieskich oczach. Stanęła przede mną. Wtopiłem swój wzrok w jej smukła postać. Te cudowne oczy, jak lusterka. Te lekko różowe usta przypominały smak malin. Nic nie mówiła. Tłum dookoła, a my na środku chodnika, wpatrzeni w „coś” przed sobą. Każdy szczegół pamiętam. Lekko zmarszczone czoło uświadamiające skupienie, lewa ręka na purpurowej torebce. To było jak anioł zesłany do miłości. W każdą rzecz wpatrywałem się z zaciekawieniem. Mógłbym tak stać i stać, bez końca. Jednak, czy to by coś dało? - Hubert jestem. - Ania. … I cisza. Niby taki rozmowny jestem, a tu masz! - Usiądziemy? – zapytałem. Z a nami była mała, szara ławka z popsutymi dwoma szczebelkami. - Wiesz – pojawił się łagodny uśmiech na jej twarzy – to głupie. Stanęłam przed Tobą ot tak, jakbym zatrzymała świat. Ale to nie tak! Świat wirował wokół mnie. Zatrzymałam tylko swe myśli i Ciebie. - Jesteś poetką? -