Kariera · 3 min czytania
Kinder Mafia
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Lato. Dźwięk jednego z telefonów rozległ się po klasie- „Tak słucham ?” zaczęło ostatnią już w tym roku rozmowę na lekcji. Ciężkie i gorące od potu i gwary powietrze nie pozwalało na odczucie tego jak blisko są wakacje. Ostatnie minuty.. ostatnie sekundy, których wyczekiwali (prawie) wszyscy uczniowie były dla nich jednocześnie czasem udręki i ekstazy. Nawet nauczyciele tego dnia nie potrafili już wysiedzieć w starych postkomunistycznych salach, w których powietrze było zanieczyszczone przez opary detergentów używanych do mycia gumolitowej podłogi podgrzanej przez słońce i postanowili wyjść na boisko, aby doświadczyć powiewu świeżości lata. Był to jeden z nielicznych tak gorących czerwcowych dni tego roku, dlatego też wielu „przedwczesnych” urlopowiczów pozwoliło sobie na spędzenie tego dnia nieopodal, na miejskim odkrytym basenie, gdzie zmierzała reszta uczniów zaraz po usłyszeniu oczekiwanego dzwonka kończącego ten rok szkolny. Woda w nim była jeszcze chłodna przez deszcz, który padał dzień wcześniej, lecz nie przeszkadzało to „młodym gniewnym” ,którzy „odurzeni” wigilią pierwszego dnia wakacji i wypitymi wcześniej litrami taniego piwa oraz marihuany, które pozwoliły im na obniżenie poziomu wstydu i podwyższenie odwagi. Wielu z tych „młodych gniewnych” było dziećmi klasy robotniczej, która w tamtym czasie ledwo wiązała koniec z końcem, a ich „amerykańskim snem” była wizja Blachy z popularnego kilka lat wcześniej serialu…