Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 2 min czytania

Knc

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

W krwi wirującej gęstej gęstwinie, w smolistej szarości źrenic sczerniałych - w myśli krainie, słów zawiesinie, płonęły białka snem zasklepione...

Ktoś wrzątkiem gorącym krochmalił tętnice, kto inny oddechem pęciny podcinał - czołgał się w Piekła ogniste krynice, za grzechy nigdy nie popełnione...

Po czarnym płótnie szkarłatne słońca pełzły jak czerwie w podniebnej zgorzeli - nie mając początku, ni środka ni końca brnął prosto w dłonie szponami zdobione...

I pluł tłum jadem, i ognie buchnęły, gdy przed bramami żywota stanął - rzeki rzesz zmarłych zwycięsko ryknęły, bo mięso przybyło,

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%