Wakacje · 3 min czytania
kobieta
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Przypomniała mi się historia o pewnej kobiecie imienia bliżej nieznanego. Siedzi sobie blond – włosa piękność. Wiek bliżej nieznany. Siedzi i wpatruje się w jakąś gazetę. Trzyma ją w dobrą stronę – znaczy, że inteligentna. Oczywiście nie trzeba mi było tego udowadniać, bo widziałem jak mówi, chodzi i je. Przewodnik po Turcji. Bardzo piękny. Bożyszcze kobiet jak ja podchodzi do niej, siada i... myśli co dalej, gdy w oddali dostrzega Turka, który bacznie zaczyna nam się przyglądać. Dziewczyna zapala papierosa. Nerwy. „Palacz” – myślę i daję jej minusa, chociaż jest to jedyny jej do tej pory minus, dla mnie bardzo ważny. Kobieta która pali? O zgrozo. Kardynalny błąd. Z tą buzią? Z tymi nogami? Z tymi oczami? Aż chce się krzyknąć. Wyrzuć tego cigareta i znajdź sobie inną rozrywkę. Może jogę albo... ee lepiej jogę. Patrzę na nią i aż mnie ciarki przechodzą. Patrzę w prawo. Stoi tam i się przygląda. Aż się człowiek zaczyna zastanawiać, czy dlatego żeby dać mu w gębę, czy dlatego, by tak jak poprzednio, gdy był w pewnym barze z dwiema – co należy zaznaczyć Polkami – pogratulować wyboru. No nic, na razie trzeba się skoncentrować na…