Romans · 3 min czytania
Kocham Cię
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Godzina 14.00 , autobus.
Jadę do Niego. Boję się spotkania z nim. Co on teraz myśli? Może myśli o mnie? Dzieci są już zmęczone podróżą. Ja też. Ale nieustannie myślę o nim, o jego dłoniach, twarzy. O tych cudnie rozmierzwionych włosach.
Naszym oczom ukazuje się tabliczka z nazwą miejscowości. Serce bije szybciej, zaraz go zobaczę. Jestem strasznie zdenerwowana. Widać szkołę. Nikogo przed nią nie ma. Przecież miał czekać…
Autobus się zatrzymał. Nie pozwalam dzieciakom wysiąść. Kieruję się do drzwi autobusu, otwiera się szkoła, Wychodzi jakiś mężczyzna. Jest dosyć daleko, więc nie mogę rozpoznać kto to jest. Wysiadam z autobusu, a w moją strone idzie On… Jego chód, Jego włosy… cały On… Jego czuły wzrok… słyszę szept…-Witaj.- w końcu…- Chyba dzieci na Ciebie czekają.- Co? ah… dzieci… tak…- poszliśmy po dzieciaki do autobusu, cały czas chciałam być przy nim…. To Jego podejście do dzieci…
Wchodzimy do szkoły, przebieramy się, są zajęcia. On i Jego dzieciaki uczą nas piosenki… Zabrał komuś śpiewnik, przyszedł usiadł koło mnie, otworzył go i zaczął grać… A ja odpłynęłam… przypomniały mi się te wszystkie wspólne chwile… rozmowy, listy… Przyszła nasza kolej, tym razem grałam ja… potem znów on… przestałam zwracać uwagę na dzieci……