Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Akcja · 6 min czytania

Kocham Cię? Zwrot tak trudno pisany na ustach

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Siedziała na huśtawce w parku szybciutko machając naprzemiennie nogami. Mimo że, wkoło było mnóstwo ludzi Ona czuła się zupełnie samotna. Nie zwracała uwagi na dzieci, które biegały na około huśtawki. Dała słyszeć tylko szum liści i śpiew ptaków. Spędziła na huśtawce większość dnia. Nie czuła się głodna ani zmęczona. Jedyne co czuła to żal i gorycz po utracie najbliższej w Jej życiu osoby. Dzień chylił się ku końcowi a Ona odtwarzała w swym umyśle obrazy jakie towarzyszyły Jej w najpiękniejszych momentach będąc wspólnie z Nim. W pewnym momencie na swoich ramionach poczuła dotyk dużych męskich dłoni. Chciała, żeby ta chwila trwała wiecznie. Czuła się tak jakby to właśnie On ją obejmował. Ten jedyny, najdroższy Jej sercu. Dla którego byłaby w stanie zrobić wszystko. Jednak to było tylko wyobrażenie. Głupie złudzenie, którego bardzo żałowała. Jedyne co nie było złudzeniem były krople deszczu, które spływały po jej włosach niszcząc Jej burzę loków sięgających do pasa. Włosy nabrały ciemniejszego odcienia tak samo jak Jej ubrania. Dziewczyna załkała. Krople deszczu mieszały się z Jej gorącymi i palącymi jasne policzki łzami. Czuła się źle. Rozgoryczona dziewczyna chciała się znaleźć w ramionach ukochanego. Jednak na próżno takie marzenia. Dźwignęła się z huśtawki i brodząc w błocie zaczęła iść przed siebie. Niebo momentalnie nabrało barwy granatowo-szarej a słońce już dawno zaszło. Wokół panował mrok co spowodowało zdezorientowanie dziewczyny dokąd zmierza. Szła przed siebie ze spuszczoną głową a jej napuchnięta od płaczu buzia odbijała się w kałużach. Deszcz stawał się coraz bardziej intensywny tak jak jej łzy. Tylko, że łzy były cieplejsze. -Dlaczego wszystko co najgorsze spotyka właśnie mnie? – pytania kłębiły jej się w głowie. Miała wszystko. Rodzinę, dom, statecznie ustawionych rodziców, co powodowało, że mogła sobie pozwolić na droższe rzeczy. Brakowało Jej tylko odwzajemnienia Jej wielkiej miłości. - Szkoda, że nie można jej kupić – dumała Szła w milczeniu przez pewną chwilę. Nawet jej łzy się zatrzymały. Przystanęła. Na swojej drodze zauważyła dziewczynę. Miała ona na sobie zwiewną białą sukienkę opinającą jej biust, dalej była luźna aż do kolan. Była niebywale szczupła i miała bose nogi. Jej blond włosy opadały delikatnie na ramiona. Miała wyraźną budowę. Bardzo kobiecą. Uroku dodawały jej piegi. Szła kołysząc na boki biodrami. Stanęła przed dziewczyną i wyciągnęła rękę. Jestem Jamie – odpowiedziała jasnowłosa piękność i nie dając dojść dziewczynie do głosu chwyciła jej chłodną dłoń i pociągnęła za sobą. Szły tak przez dłuższą chwilę w milczeniu. - Wiem jak się teraz czujesz – powiedziała Jamie. – Miałam to samo jak byłam w Twoim wieku, teraz jestem niewiele starsza, ale jest mi lepiej. Ściągnęłam z siebie ten ciężar i jest mi lepiej – kontynuowała Ale kim Ty właściwie… Szzzzz! – zbeształa ją Jamie i nie pozwoliła nic mówić Gdy doszły do…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Kocham Cię? Zwrot tak trudno pisany na ustach — czytnik · opowiadania