Filozofia · 2 min czytania
Kochana
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Jesteś mi winien przysługę. A ona poprosiła mnie tylko o gest, tak mały, nie widoczny. Bym do niej pomachał kiedy będzie odchodzić. Więc zrobiłem to. Pomachałem i machałem jeszcze długo po tym jak zniknęła za horyzontem. Niby postać, niby człowiek, lecz bez twarzy. A może ja jej po prostu nigdy nie zauważyłem. I za te wszystkie lata męki z nią po prostu pozwoliłem jej odejść. I dobrze. Ja wiem, że ona wolałaby umrzeć. Lecz na to jej nie pozwolę. Kocham ją, ale teraz, teraz jej nienawidzę, jest moim największym wrogiem. I