Fantasy · 3 min czytania
Kochana córeczka
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Kochana córeczka
Lealuas siedziała jak zwykle o tej porze przy kądzieli i przędła spokojnie z cicha podśpiewując ludowa melodię jakowąś. Do izby weszła Em. Lealuas uśmiechnęła się. Kochane to dziecko, choć takie zagubione. Em była dzieckiem ulicy, które prządka przygarnęła niecały rok temu. Nie mogła mieć własnych dzieci więc pokochała ją jak własną córkę, tak cieszyła się każdym jej uśmiechem, każdym wypowiedzianym z ust dziewczyny "mamo". Wkońcu miała swoją małą córeczkę.
Em przytuliła sie do przybranej matki. Prządka pogłaskała ją po złotych włosach. - Kocham cię mamusiu- powiedziała dziewczyna i pocałowała kobietę w policzek. - Ja też cię kocham córciu. -Mamo, chciałam prosić cię o radę. - Co się stało córeczko?- Prządka zaprzestała pracy i odwróciła sie na stołku. Spojrzała w oczy córce. Em przeczesała złote włosy i uśmiechnęła się niewinnie, tak po dziecięcemu , jednak tajemniczo. - Znasz mamo Nomancsa, syna starego kowala. Wiesz...bardzo...- dziewczyna zarumieniła się. - Podoba ci się? Em nieśmiało kiwnęła głową. - Porozmawiam z nim jeśli chcesz- kobieta uśmiechnęła się ze zrozumieniem.- I nauczę cię co robić by podobać się mężczyźnie. Em uśmiechnęła sie radośnie. - Przyjdz do mnie gdy skończę pracę a wtedy porozmawiamy. - Dobrze mamo- Em z uśmiechem na twarzy wybiegła z izby. Lealuas jeszcze przez chwilę patrzała za oddalającą się córką przez okno po czym wróciła do pracy.
* * *
Lealuas…