Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantasy · 6 min czytania

Kocie oko - Rozdział pierwszy

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Rozdział pierwszy

Cóż to za jasne światło? – zapytałam sama siebie podnosząc zmęczone powieki. Nie wiedziałam, gdzie jestem. Musiałam kilka razy zamrugać, aby odzyskać ostrość widzenia. I choć dokładnie rozejrzałam się po pomieszczeniu, to miejsce nie wzbudziło we mnie żadnego zdziwienia, ponieważ znajdowałam się w swoim pokoju. - Zapowiada się miły dzień – mruknęłam, następnie potarłam oczy swoimi rękoma i wygramoliłam się spod ciepłej kołdry. W pokoju było jasno, przyznam. Jednak światło nie raziło mnie już w oczy. Zapowiadał się kolejny, słoneczny poranek. Na niebie, nie było żadnej chmury. Zupełnie błękitna głębia z gorącą kulą oświetlającą śpiącą ziemię. Tutejsza roślinność była dzisiaj w niezwykłej barwie soczystej zieleni. Kwiaty, po skończonej nocy zaczęły otwierać swoje kielichy i dawać ludziom napatrzeć się na ich różnokolorowość. Góry, lasy, pola, kwieciste łąki… Wspaniały widok – pomyślałam. Mieszkam tu od sierpnia, czyli niecałego roku, ale znalazłam cztery bliskie mi osoby. Moimi przyjaciółką są Klaudia i Agnieszka, a przyjaciele mają na imię Daniel i Mateusz. Wszyscy chodzimy do tej samej szkoły, a nawet klasy. Dziś postanowiłam się z nimi spotkać. Była w końcu sobota, czyli dzień wolny od szkoły. Przed spotkaniem musiałam najpierw pójść do łazienki, trochę się ogarnąć, a następnie, gdy już to zrobiłam, poszłam się przebrać w codzienne ubrania. Nie mogłam nigdzie iść na pusty żołądek, dlatego musiałam zejść na dół, zrobić sobie śniadanie. Udałam się więc w stronę schodów i już po chwili stanęłam w hallu. Tuż obok znajdowała się kuchnia. Weszłam do jasnego pomieszczenia i pierwsze, co zrobiłam, to podeszłam do lodówki i sprawdziłam jej zawartość. Znalazłam tam tylko dwa plastry żółtego sera i kawałek wędliny. W szafce było jeszcze trochę masła i kromka suchego chleba. Z tych właśnie rzeczy powstała kanapka, którą zamierzałam zjeść. W domu nie było praktycznie nic do jedzenia, ale to nie dlatego, że nie było na to pieniędzy, tylko dlatego, że moja matka spędza w domu około godziny i w tym czasie nie ma ochoty na jedzenie. Nocuje w hotelach, a za dnia pracuje. Dla niej ważna jest tylko kariera i życie prywatne, w kontekście facetów i miłostek. Ona powinna mi zastępować obojga rodziców, ale nawet ze swoich obowiązków matki się nie wywiązuje. - Ach, gdyby mój ojciec żył… - rzekłam smutno na myśl o nim. - Dla matki ważne są pieniądze. Pewnie nie zwróciłaby uwagi, jakbym zniknęła… - rzekłam cicho, ale natychmiast przerwałam moje straszne gadanie i myśli. Moja matka zarabia mnóstwo pieniędzy, dlatego też raz w tygodniu przesyła mi około czterysta pięćdziesiąt złotych, abym kupiła sobie jedzenie, ubrania i czego tam mi jeszcze potrzeba. Rachunkami i innymi rzeczami matka zajmuje się osobiście. Jest…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Kocie oko - Rozdział pierwszy — czytnik · opowiadania