Melodramat · 3 min czytania
Kocie spojrzenie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Jechała wraz z dwoma innymi siostrami na festiwal piosenek zakonnych. Ciepła wiosenna pogoda nie przeszkadzała jej tak bardzo jak jej okulary, przez które od pewnego czasu nie widziała za dobrze i które skrzętnie zakrywały jej kocio spoglądające zielone oczy. Miała odebrać nowe nazajutrz, jak tylko znajdzie czas na ponowne odwiedziny okulisty, który najprawdopodobniej miał je już zrobione, i które czekały oprawione w jej ulubiony ciemno-bordowy kolor. Przypomniała sobie jak kupiła pierwsze dwadzieścia lat temu. Wtedy były bardzo drogie, ale dzięki uzbieranym na nie pieniądzom poznała księdza, który akurat również chciał zakupić okulary. Wtedy właśnie się zakochała po raz drugi i ostatni w życiu. Efektem tej miłości było dziecko, które nie miało prawa w tamtych czasach pojawić się na świecie. A jednak dwa lata po ich znajomości urodziło się w tajemnicy i zostało oddane do domu dziecka położonego na drugim końcu wielkiego miasta, w którym mieszkała.
Dzisiaj mając dokładnie osiemnaście lat śpieszył się po raz pierwszy w życiu. Uważał, że nie warto oszczędzać czasu i przechodzić na czerwonym świetle,…