Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Duchy · 6 min czytania

Kolekcjoner Dusz II

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Otworzył oczy, powoli z widocznymi trudnościami. Obrazy same znalazły drogę w jego umyśle. Przełknął ślinę ,poczuł suchość w gardle. Przymknął powieki i ciężko westchnął. A więc dalej tu tkwił.. Gdzie tata? Gdzie jest ten mężczyzna? Dlaczego tu się znalazł?.. Próbował sobie coś przypomnieć, ale widział tylko ciemność. .. -Ojej!- Ktoś krzyknął spontanicznie. Spojrzał automatycznie w kierunku skąd doszedł krzyk. Tuż obok, na białej pościeli, wymachując przerażająco chudymi nóżkami, siedziała mała dziewczynka. Jej błękitna sukienka wisiała na wychudzonym ciałku. Złociste włosy, potargane, skręcone w loki, opadały na ramiona. Patrzyły na niego przepełnione smutkiem, błękitne oczy. Poczuł sympatię do tej małej, bladej istotki. Dziewczynka z właściwa dla siebie bezpośredniością powiedziała ożywiona: - Powiedź.. oni mówili ze jesteś taki sam jak ja.. Pomagasz ludziom? Dlatego tu jesteś? - Spojrzała na nią zdziwiony. Pomaga ludziom..??!! - Nie. Właściwie nie wiem co ja tu robię. – odparł cicho - Jesteś taki stary- powiedziała tylko i uśmiechnęła się dobrotliwie widząc jego zdziwione spojrzenie. - Nie chodzi mi o to ile masz lat, ale twoja dusza...wiesz..?? Tak.. wiedział. Ludzie często patrzyli na niego nie potrafiąc uwierzyć ze jest małym chłopcem. Oczy, które już dawno straciły blask, zdawały się oczami starca. Nie zachowywał się też jak jego rówieśnicy. Był cichy, zamknięty w sobie, wręcz apatyczny. Nie potrafił się bawić, mało kiedy odczuwał radość. Rzeczywistość dość mocno go doświadczyła.. a to tylko i wyłącznie dlatego, ze postrzegał świat inaczej. Nie wiedział dlaczego ale nie czuł uczuć tej dziewczynki. Mogłoby wydawać się to dziwne, jednak przywykł do „odczuwania” stanów emocjonalnych innych. Ta dziewczynka miała wokół siebie coś jakby czarną zasłonę, nie potrafił jej przeniknąć. - Coś taki? Jak masz na imię? –zapytała wytrącając go z zamyślenia. - Trevor- odparł kurtko, zdziwiony nagłą zmianą w zachowaniu dziewczynki - A ja Anabel!- powiedziała rozświergotana - siedzenie tutaj jest niezwykłe! Spałeś cały czas. Bardzo długo! Myślałam ze już się nie obudzisz. Jesteś piękny , wiesz..?? Przyglądałam ci się.. Masz chyba 10 lat, prawda? Jesteś taki podobny do elfów, tych leśnych stworków! Takie złoto-rudawe włosy.. Ah, zawsze chciałam być ciemna, ludzie może wtedy nie patrzyli by na mnie jak na coś..- zastanawiała się chwilę, przytknąwszy palec do ust- jak na cos obcego!- Trevor popatrzył na nią zaskoczony. Zachichotała. - Myślałam ze jesteś mądrzejszy głuptasie! Wiem ze jesteś taki sam jak ja. Ludzie nigdy na ciebie nie patrzyli z niedowierzaniem? –spytała. - Ta...zawsze- odparł. Przesłała mu pełne zrozumienia spojrzenie. Nie potrafił oderwać od niej oczu. Była…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%