Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 2 min czytania

koło

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Ogromne pole. Zniszczone, poprzecinane wstęgami okopów, pokropione lejami po bombach. Czas zabrał stąd krew, okrzyki, ale ból nadal tu pozostał. Nie pozwolono ziemi okryć się płaszczem zieleni. Nie pozwolono korzeniom wbić się w nią by czerpać wodę do życia. To martwe miejsce. Miejsce, gdzie nagle wszystko traci znaczenie. A ja idę. Kroczę powoli po tej ziemi straconej rozglądając się. I widzę tam poległych. Rozdygotanymi rękami próbują uchwycić moją kurtkę. Błagają mnie bym pomógł im wstać. A ja spoglądam na nich i czuję łzy napływające do moich oczu. Ręce, których nie ma, przenikają przeze mnie. A ja wiem, że Nikt im już nie może pomóc. Przyjaciele. Pochylają głowy, kryją twarze w dłoniach. I choć wiem, że to nie jest możliwe, słyszę ich jęki. Ich płacz. Żal ściska mi serce. Gdybym mógł być teraz z wami. Gdybym…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%