Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Filozofia · 3 min czytania

Kolory ciszy

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Tańczyła w jego ramionach. Przytulona do ciepłej szyi. Piękna. Stanowili tak wspaniałą parę... On, wysoki, silny, ona wątła i delikatna. Dawno nikt takiego zachwytu nie wzbudził na parkiecie. Nagle pomyliła krok, potknęła się... upadła. Teraz siedzi na łące. Wdycha słodki zapach lata... siana... słucha śpiewu wiatru. Drobne palce błądzą po łodyżce niebieskiego chabru. Taki piękny kwiat... jak ona. Jak jej oczy ukryte pod powiekami. Wsłuchuje się w ciszę, delikatny szum skrzydełek. Czego? Nie wie. Chciałaby się zerwać, tańczyć! Tańczyć... nie rusza się z miejsca. Zapada zmrok. Jej ręce dygoczą, wprawiając w drżenie struny gitary... wydobywają ciche dźwięki, przypominające wakacje... słoneczny żar... świerszcze. Uwielbia je. Uwielbia ich granie, delikatne, wibrujące w uszach... Ale teraz ucichły. Liście z drzew opadają, kolorowe, wesołe, jednak w jej sercu zagościł smutek. Umościł sobie ciepłe gniazdko i ani myśli je opuszczać. Próbuje sobie przypomnieć... przypomnieć. Co? Zapomniała. Bezmyślnie przerzuca barwne kamyki zebrane nad morzem. Uderzają o siebie... niezwykła muzyka wywołuje jakieś...…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Kolory ciszy — czytnik · opowiadania