Inne · 2 min czytania
koniec
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
było ich czterech ich konie podkute stalą stratowały nasze życia sami ich wezwaliśmy
pierwszy odebrał nam wszystko pozostawił tylko życia błąkaliśmy się bez domu w strachu któremu zabrakło słów by wyrazić grozę jutra które musiało nadejść by wypełnił się Gniew
drugi przybył w jasności eksplozji nasze oczy nie zdążyły się zamknąć i patrzyły bezsilnie na śmierć innych na ich płonące pochodnie błagali nas o pomoc a my byliśmy bezradni sami płonąc
trzeci ogołocił nas z resztek człowieczeństwa…