Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Thriller · 4 min czytania

Kopalnia złota III

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Z każdym krokiem jaki stawiał Symeon w towarzystwie Amerykanina rosła w nim chęć walki. Bo czuł się jak Samson, który tracił siły po każdym bukiecie włosów obciętym przez oprawców. Symeon potrafił żyć między sekundami i praktycznym działaniu. - Co on o mnie wie? - zadawał sobie pytanie, powracające jak bumerang do jego wysportowanego umysłu czynu. - Czyżby, po tylu latach został rozpoznany? - doskonale wiedział, że gdyby Bolszewicy trafili na jego ślad, zginąłby w męczarniach. Tak rozmyślając, popychany przez swego prześladowcę w tłumie zesłańców upchanych jak foki na skrawku plaży, zdążali w ustronne miejsce - dziwne, ale przez nikogo nie zatrzymywani. - Sala tortur? - błysnęła myśl w głowie Symeona. Nie domyślał się nawet jak szybko zastanie zaspokojona jego ciekawość. Jack brutalnie popychał swego jeńca w stronę pustego baraku, którego jedna strona dachu zawaliła się pod naporem śniegu, tworząc księżycowy bałagan artystycznie przysypany białym dywanem. Obóz znajdował się nieco za Władywostokiem. Ogrodzony niechlujnie kolczastym drutem, a jedyną łącznością ze światem, były tory kolejowe biegnące, hen daleko w bezkresną biel syberyjskiego świata. Tory kończyły swój bieg w kopalniach złota w dorzeczu rzeki Kołymy i złotonośnych gór Czerskiego w obwodzie Jakuckim. Symeon wiedział, że jeszcze przed wiosennymi roztopami zesłańcy zostaną przetransportowani w miejsca przeznaczenia. Więźniów pilnowało kilku strażników uzbrojonych w długie karabiny na których lśniły w słońcu bagnety, każdy z nich miał wielkiego syberyjskiego psa.Najokrutniejszym strażnikiem był jednak mróz,przed którym ucieczka bez pomocy z zewnątrz była bezcelowa. Do obozu przylegał niewielki szpital, a dalej wojskowa baza, skąd na uśmierzenie każdego buntu więźniów wyruszała ekspedycja karna, która zabierała najbardziej krewkich straceńców - co było wyrokiem śmierci. Porwania obawiał się Symeon. Ale najbardziej skutecznym strażnikiem był mróz, a latem syberyjskie…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Kopalnia złota III — czytnik · opowiadania