Erotyka · 1 min czytania
kordony czarnych mew
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Było niebo, była wieczność. Ekstaza miłości, szept, oddech wspomnień. Nie szłam - unosiłam stopy nad ziemią. Zwałam to nieskończonym, miłosnym uniesieniem. Raz dłoń położył na ramieniu. On - co sprawiał chmury koloru różobladego. Było niebo, była…