hobby · 2 min czytania
Kości losu 11
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Musiało być po czwartej. Słońce przestało prażyć tak mocno. Na niebie świeciła samotna gwiazda. Zaraz, zaraz, gwiazda? Chłopiec poderwał się z wielkiej połaci mchu na której spał. Był w środku bujnego lasu. Obok było jeziorko w którym pływały małe żółwie. Przez drzewa można było dostrzec wieżę stojącą w oddali, była z szarego kamienia. Chyba. Czy to piorun sprawił, że dzieciak się tu znalazł? Wieża jego ojca, jego dom i podwórko w kształcie litery L gdzie to wszystko się podziało? Ryba wyskoczyła z jeziorka i jak za sprawą magii wykonała piękny obrót w powietrzu, po czym spadła do…