Komedia · 3 min czytania
koszmar
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Najgorszy koszmar Nie wiem czy pamiętacie ale był kiedyś taki program w telewizji: “dla ciebie wszystko”, czy jakoś tak. Program przetrwał na antenie w miarę krótko ale zdążył podbić polską publiczność a jego oglądalność biła rekordy. Niedługo zapewne już wszyscy o nim zapomną, prawdopodobnie już mało kto w ogóle to pamięta. Nieważne. Program ten, czy może raczej show prowadził niejaki Hubert Urbański, taki etatowy prowadzący. Nie wiem czy pojawia się jeszcze na jakimkolwiek programie ale możecie kojarzyć go z innego programu „milionerzy”. I to właśnie z tym niepozornym człowiekiem wiąże się mój najgorszy koszmar.
Program ten mianowicie zaczynał się zawsze od tego, że zaskakiwał on przyszłego gościa programu w pracy, w mieście, na przystanku autobusowym lub w innym zwykłym, codziennym miejscu. Człowiek sobie przykładowo spokojnie czekał na autobus, była zima i strasznie mroźno a tu niespodziewanie na wspaniałych saniach z czterema końmi pojawia się pan Hubert z uśmiechem i pyta czy wie, że ktoś dla niego zrobiłby wszystko. Co to w ogóle za głupie pytanie. Biedny człowiek, nie dość że straszny wstyd, to…