Dla dzieci · 2 min czytania
koty to i kłopoty i gorączka mojej mamy
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Była dopiero godzina piąta, a już na dworze było całkiem ciemno. Wracałam do domu po próbie przedstawienia z kolegą i koleżanką. Ze szkoły do domu miałam około 3km. Strasznie trzęsłam portkami. Dla otuch wymyślałam niestworzone historie. Nie wiedziałam co się niedługo stanie i jak postąpię. W końcu nie jestem jakąś szamanką. Kiedy przechodziliśmy obok sklepu zobaczyłam dwa małe kotki. Nie myślałam wtedy jak bardzo dadzą mi się we znaki i jakie będę mieć kłopoty. Te biedne stworzenia Boże ktoś wyrzucił, zostawił na pastwę losu. Moja mama dostanie szału jak się dowie że przygarnęłam dwa słodkie kociaki. Bowiem ma ona uczulenie na samo słowo „ kot”. Bez większego zastanowienia wzięłam je na ręce i zaniosłam do domu. Schowałam je w letniej kuchni, bo była jesień i mama o tej porze roku Tam nie zaglądała. Po długiej nocy wstało słońce i…