Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Akcja · 6 min czytania

Kris - Matura

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Kris "Matura"

Ciemność. Ciemność. A za ciemnością kolejna ciemność. Na horyzoncie jaśniał jednak jakiś mały, pionowy punkt. Gdyby nie doświadczenie Krisa, uznałby to za nieistotne. Lecz tam, hen za ciemnością, czaił się czysty, ukochany, nieskazitelny litr wódki, a tuż za nim... kolejny litr...

***

1 Maja 2014r.

Kilka dni przed najstraszniejszym i najniebezpieczniejszym wyzwaniem w życiu Krisa. Mordowanie, pukanie, chlanie w porównaniu do tego, co go czekało było niczym, jedynie namiastką nadchodzącej apokalipsy. Matura. Wolałby wypić pięć litrów czystej wódki bez popity, wykosić w pień legiony Japończyków, albo zaliczyć kilkanaście panienek w jedną noc, niż pisać matury. Z każdą minutą bał się co raz bardziej, ale jak to on. Miał swoje sposoby by wyjść z tego obronną ręką…

4 Maja 2014r - Dzień przed maturą

Kris siedząc w toalecie rozmyślał nad tym, co go czeka. Zdanie tej przeklętej matury otworzyłoby mu również nowe ścieżki w jego zawodzie. Mimo jego niezwykłego doświadczenia w walce, zabijaniu, nie mógł nikogo wyszkolić. Ten papierek dałby mu jednak taką możliwość. Dla niego była to misja wręcz niemożliwa. Czyli taka, jakie kochał najbardziej. Wreszcie miałby swoich podopiecznych, z którymi... mógłby pić, pukać i mordować, jednocześnie popalając papierosa. Zabójstwo Mikishimy, starcie z Yamato, było czymś, co wspomina do dzisiaj. Lecz nazajutrz nie będzie mógł o tym myśleć. Wychodząc z kibla przygotowywał sie psychicznie, a także powtarzał w swej główce swój plan…

***

5 Maja 2014r. Pierwszy Dzień Apokalipsy

A więc nastał ten czas. Gulonkau , płatny morderca światowej sławy zdający maturę. Stał ze swoją klasą (która oczywiście jak zawsze go nie akceptowała, bojąc się że pewnej nocy zostaną zamordowani bądź...) przed salą gimnastyczną na której miał się odbyć egzamin z polskiego. Krytyczne spojrzenia na kolegów, poprawianie krawatu i można ruszać po nowe możliwości. Dowód który pokazał przy wejściu oczywiście zawierał zawód który wykonuje, ponieważ postanowił się z tym nie kryć, chciał pokazać, że jakby co, jest do wynajęcia. Jednakże Pani ochoczo nazywana Cebulą, dostała niemal palpitacji serca, gdy to zobaczyła. Gulonkau z uśmiechem na twarzy wylosował numerek... w pierwszej ławce obok nikomu nieznanemu Heniowi. "No chyba kurwa nie" zaklął w myślach Kris. Jego chłód, zimne od wódki serce, teraz zdawało się nie istnieć. Strach opanował całe jego ciało. Ale był na to przygotowany. Wyciągnął z wewnętrznej kieszeni garnituru ćwiartkę wódki. Wymowne spojrzenia komisji szybko zostały ostudzone przez jego ciche, ale wiele znaczące słowa "ryj albo zabiję". Pani D. wyglądała jakby miała zaraz rzucić w…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Kris - Matura — czytnik · opowiadania