Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 3 min czytania

Królowa Przeznaczenia

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

- Wszędzie słyszałem, że przychodzisz po każdego. Powtarzali, że to nieuniknione. – powiedział półgłosem, jednak ona słyszała to bardzo wyraźnie. – Ale mimo tego boję się iść. Spojrzała na niego z mieszaniną rozbawienia i ironii. - Nie masz się czego bać - oznajmiła stanowczo. - Każda droga ma gdzieś swój koniec. - To wszystko nie tak... – załkał głośno. – Miałem jeszcze tyle do zrobienia. Tyle pytań bez zdobytych odpowiedzi. Tyle słów, zatrzymanych gdzieś na dnie serca. Spojrzał na nią w poszukiwaniu litości. Z jego spojrzenia bardzo wyraźnie biła nadzieja. Matka głupich. Mógł być nawet najgłupszym z jej dzieci, byleby otrzymał od niej pomocną dłoń. - Powinienem dostać więcej czasu. Roześmiała się słysząc jego prośby, wypowiadane głosem przypominającym głos małego chłopca. Jej śmiech z pozoru nie wydawał się szyderczy. Był normalny, lecz przeszył go niemal do samego szpiku. I wiedział, że właśnie w tej chwili pożegnał się z ostatnią szansą ratunku. - Miałeś odpowiednią ilość czasu – powiedziała. – Lecz nie wykorzystałeś go odpowiednio. To typowy dla ludzi błąd. Z kącików

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%