Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 6 min czytania

Kronika światów. Powrót do ojca. Rozdzial 13

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

-Cieszę się, ze w końcu mogę z wami porozmawiać- królowa uśmiechnęła się szeroko, dzięki czemu wyglądała jak ciepła babcia, a nie stateczna władczyni. -Ja także się cieszę babciu. Me piękne oczy spoglądają na twą idealną twarz i nadziwić się nie mogą, ileż w tobie jeszcze powabu i szlachetności- odparła jej Serabel, przywdziewając na twarz pogodną maskę. -Ach, Serabel. Widzę, że tkwi w tobie to samo, co w twej matce. Odziedziczyłaś po naszym rodzie niezwykłą urodę, Jesteś równie piękna jak pierwszy promień słońca na czarnym niebie. -Tak, to prawda, jest piękna- wtrąciłam się do rozmowy. -Anna, nie przejmuj się, tobie tez niczego nie brakuje, ale jednak geny ludzkie szpecą twe oblicze. Jesteś szersza w biodrach, zapewne po matce, masz większy biust niż reszta Elfów i dziwnie rumiane policzki- wytknęła mi babcia. -Droga królowo- Serabel ukłoniła sie nisko i pocałowała jeden z jej wielkich pierścieni- mej siostrze doprawdy niczego nie brakuje. -Jesteś zbyt wspaniała... Zupełnie jak ja, tak samo szlachetna i dobra...- królowa z przyjemnością wspomniała i o swych zaletach.- Nie wiem, czy Anna nadaje się na królową. Brakuje jej twojego i mojego piękna. A poza tym, z tego co mówiła mi Mori, nie wykazuje żadnych zdolności. Jest zamknięta na nasze nauki. Nie prezentuje się dostojnie, nie chodzi nawet z nam wrodzoną gracją, a jej gra... podobno może ściągnąć na nas gniew Czarnej Gwiazdy. Nie to co ty... Ty jesteś cudowna, jesteś cudem, darem danym nam przez bogów. Wybacz mi Anna, ale nie rozumiem, czemu król upiera się przy swym zamyśle, jako ty miałabyś odnaleźć się w roli Wielkiej Pani Negay. -Rozumiem i ja także nie wiem, czemu ma to służyć. Nie nadaje się, nie jestem godna tronu. Mimo wszystko nie chcę nikogo zawieść. Chcę po prostu spędzić czas z ojcem. -Nikt ci tego nie broni kochana- powiedziała królowa, odwracając wzrok w stronę lustra. Uśmiechnęła się do swego odbicia i teatralnie poprawiła lśniące włosy. Zachowywała się jak królowe, o których mówił Perseusz- próżna, dostrzegająca jedynie czubek własnego nosa, zapominająca o całej reszcie. Serabel wtórowała jej w tym. Była młodszą wersją narcystycznej władczyni, a z czasem uczeń miał przeciągnąć ucznia. -Mogę... mogę odejść?- zapytałam niepewnie, bojąc sie im przeszkodzić w podziwianiu siebie. -Oczywiście, że tak. Odejdź. Oddaliwszy się na bezpieczna odległość, w miejsce, gdzie raczej nikogo nie mogłam spotkać, przeklinałam cicho każdy dzień, który zmienił mój naiwny tok myślenia. Pogubiłam się. Wątpiłam w to, czy odnajdę tutaj harmonię, czy dostrzegę piękno Negay, skoro cały czas przytłaczała mnie opiewana uroda siostry i królowej. Ślepo wierzyłam, a może raczej miałam nadzieje, że tak

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Kronika światów. Powrót do ojca. Rozdzial 13 — czytnik · opowiadania