Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 5 min czytania

Kropla

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Wiosna tego roku była zwyczajną wiosną. Wszystko budziło się do życia. Niestety w tym świecie też coś zaczynało umierać. Śnieg już stopniał . Spod jego warstwy zaczęły się wydobywać na powierzchnię rośliny. Kwiaty zaczynały kwitnąć. Był marzec. Do zakończenia liceum pozostały trzy miesiące. Okres kiedy miłość jest w powietrzu i działa wyjątkowo silnie. Unoszą się w górze zapachy. Jednym z nich był zapach jej perfum. Jaki to był zapach ? Już nie pamiętam. Zresztą to jest w tej chwili najmniej ważne. Najważniejsze jak ten wspólnie spędzony czas zagospodarować. Oczywiście nie zapomnieliśmy o święcie kobiet. Ostatni raz dostają od nas prezenty. Wręczam je im osobiście. Są szczęśliwe. Wszystko jest jak najlepiej poukładane. Na swoim miejscu. Normalny tryb pracy. Pobudka. Czekam na busa. Wsiadam. Zawozi mnie pod szkołę. Wysiadam koło mostu. Potem idę do szkoły . Słyszę nad sobą krakanie wron. W szkole zmieniam buty. Siedzę w szatni z kolegami i koleżankami. Rozmawiamy. Nagle dzwonek. Idziemy na lekcje. Koniec zajęć. Powrót do domu. W centrum tych wydarzeń nie była bynajmniej ta, która znajduje się w centrum tego opowiadania. Z jej to powodu spadną krople. Może chodzi o zwykły deszcz? Może o coś więcej? Nie ważne. Ona chodzi ze mną na fakultet z historii. Mój profesor w tym czasie robi nam coraz więcej sprawdzianów. W pewnych odstępach czasu piszemy eseje. Na początku ona też jest na poziomie rozszerzonym. Wielu z nich bym nie napisał, gdybym, nie miał jej numeru telefonu. (SMS-y jakie od niej dostawałem podnosiły mnie na duchu.) Jak to mówią trening czyni mistrza. Ja nigdy nie byłem mistrzem w tego typu formach wypowiedzi. Dzisiaj mogę się przyznać, że przerabiałem gotowe teksty z internetu. Część wiadomości czerpałem z mojego Vademecum od historii.Na fakultecie nigdy nie było nudno. Mój profesor zawsze potrafił podać jakąś ciekawą anegdotę. Będzie mi trochę brakować tej naszej ekipy. Siedziałem parę razy z główną bohaterka tego opowiadania. Zdarzyła się raz taka sytuacja, że jej koleżanka, obok której zwykle siedziała zachorowała. Kiedy wyzdrowiała musiałem przesiąść się na koniec sali. Jak zwykle siedziałem sam. Wpatrzony w jej blond włosy. Wiem, ze jestem zbyt sentymentalny. Wypadałoby coś zrobi, żeby…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Kropla — czytnik · opowiadania