Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Erotyka · 3 min czytania

Krótka historia miłosna z morałem

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Poznali się i pokokochali. Oboje brzydcy, jak cholera. Te ich nierówne, pożółkłe zęby pasowały do siebie nawzajem, kiedy splatali języki w uścisku, wydzielając nadmierne ilości śliny. Oboje mieli trądzik nieleczony - nie tylko na twarzy. Żadnemu z nich ta mała skórna niedyspozycja nie przeszkadzałą - miłość robiła ją nic nie znaczącą w oczach ukochanego.

Któregoś dnia postanowili przeżyć swój pierwszy raz. Miał to być pierwszy raz i dla niego i dla niej - byli tak brzydcy, że nikt wcześniej nie miał ochoty ich posiąść. To miało być dla nich święto.

Wszystko dokładnie zaplanowali - ona (nie ważne, jak miała na imie; nawet najbardziej wyrafinowane imię nie zneutralizowało by jej brzydoty) miała leśniczówkę, odziedziczoną po dziadku. Dziadek był myśliwym. Ona tak samo kochała przyrodę i oddawała się obcowaniu z nią w każdej wolnej chwili.

No więc wybrali się na łono natury. Tydzień przed rozpoczęli staranne przygotowania do wyprawy: produkty żywnościowe, buty za kostki do wieczornych spacerów, peleryny przeciwdeszczowe, wełniane skarpety, serię maści na komary, surowicę po ukąszeniu żmiji, grube koce i swetry, bawełniane piżamy z długimi rękawami i nogawkami.

Nie było seksownej bielizny, kieliszków na czerwone wino ani samego wina, świec. Zresztą -

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%