Filozofia · 2 min czytania
krucjata dziecięca
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Poszłam umierać za grzechy innych w naiwnej przygodzie do źródeł bycia czerpać historyczne przekłamania I patrzeć pustymi oczami ateisty
Poszłam i nawet nie wiem czy wrócę Na ile wystarczy mi zgniłej wody Już prawie skończyło mi się natchnienie I patrzę pustymi oczami na ludzi
Poszłam i rzucam wrogów za sobą Wyjętych z szacha patrzących tak samo Jak ja bez natchnienia i ateistów Tych samych których nazwałam wrogami
Na mętne kałuże i sny z ciągiem dalszym Następującym drogami po deszczu Leżę w tej wodzie do góry nogami Z czcią i nieśmiale połykam powietrze
W starych zwierciadłach krucjata, horągwie ! Poskładane ręce i krzywe ramiona Słowa bez mięsa i dzieci bez duszy I może ja jeszcze na Bucefale
Jak miecz…