Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przygoda · 5 min czytania

Krwawa Lisica -Królowa mórz. Rozdział 1 cz 1

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Rok 1670,gdzieś w Anglii Do tawerny weszła dziewczyna.Była to drobniutka, szczuplutka blondyneczka lekko piegowata, piętnastolatka, jeszcze dziecko.Podlotek.Twarz miała bladą , śnadź było że przeszła jakowąś chorobę.Miała lśniące w słońcu włosy opadające poniżej łopatek, zapłakane oczy, opaskę na oku, czarne oczy i była śliczna.Była ubrana jak mężczyzna, żółtą koszulę i niebieskie spodnie.Za pasem dwa pistolety i szpada, dodatkowo,lśnił się tam jeszcze nóż.Już sam jej wygląd odbierał odwagę. Wszystko byłoby w porządku gdyby nie to, że bali jej się wszyscy na wszystkich morzach.Nazywali ją Krwawa Lisica.Krwawa od ludzkiej krwi.Lisica , bo nie ufała prawie nikomu...Powiadają, że podrzyna gardła swoim jeńcom lub robi im ranę i wrzuca ich do morza na pastwę rekinom. Powiadają, ze ona nigdy nie okazuje litości i że jak jest wściekła to lepiej zejść jej z drogi.Powiadają,że pomagają jej upiory i że sprzedała duszę diabłu... Powiadają, że tylko kobiety z dzieckiem puszcza wolno i zapewnia im transport do brzegu.Trochę to dziwne nieprawdaż ? Dlaczego taka krwawa i okrutna Lisica puszcza wolno matki z dzieckiem ? To była jej tajemnica, o której wiedzieli tylko nieliczni z jej przyjaciół, a tych miała niewielu.Problem w tym, że to Lisica wybierała sobie przyjaciół oraz tych, którym powierzy swój sekret.Jeśli ktoś spoza zaufanego grona dowiedział się o tajemnicy,musiał umrzeć w męczarniach bez możliwości dobicia.Bez ratunku.Bez litości Dlatego teź jak weszła to wszyscy natychmiast jednym haustem dopili piwa i -wyłączając starego latarnika który siedział w rogu i karczmarza , który schował się roztrzęsiony pod ladę -wybiegli.Bo gdyby tego nie zrobili ,Lisica prawdopodobnie by krzyknęła wyciągając pistolety :Won stąd, wszystkie śierwa i marynarskie świnie, bo inaczej nie ręczę za siebie!!!.I jeśli ktoś by sprzeciwił, to by dostał z sierpowego w zęby.A cios miała dobry, oj dobry.Wielu wychodziło z portowych tawern ze złamaną szczęką.Oko miała jeszcze lepsze.Ci co się stawiali to potem wynosili ich z dziurą w brzuchu, obojętnie czy to był starzec czy młodzieniec, czy kaleka.Lisica nie miała litości.Niektórzy powiadali, że nie miała nawet serca.Czemu 15-latka zabijała bez mrugnięcia okiem ? Nikt tego nie wiedział.... Kiedy wszyscy wyszli dziewczyna uśmiechnęła się drwiąco i usiadła przy latarniku, który wypijał już chyba 30 piwo.Wytarła twrz chusteczką.Dopiero…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%