Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 5 min czytania

Kryształowa Kula

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Czwórka przyjaciół przyglądała się paczce. Była zaadresowana do wszystkich. Wysoki blondyn jeszcze raz przeczytał napis na pudełku. - Ashley Stewart, Maggie Smith, Luck Hadlow i Jake Brown. Gimnazjum z internatem numer osiemnaście imienia Cornela Salvame, budynek C, pokój 70 i 80. To z cała pewnością do nas. – powiedział uśmiechając się do przyjaciół – To która otwiera?? - Ja!!! – wykrzyknęła od razu Ashley. Była to wysoka brunetka. Włosy jej się kręciły choć sięgały tylko do ramion. Już chciała wziąć paczkę, gdy Jake – trochę niższy chłopak, o krótkich czarnych włosach – zabrał ja i wstał. - Ty otwierałaś ostatnio. Teraz moja kolej. – Mówiąc to zaczął rozdzierać papier tak energicznie, że zamiast jej otworzyć, tylko bardziej ją poobklejał taśmą. - Po krótkim namyśle stwierdzam, że do tego potrzebna jest kobieca ręka – odparł i podał pudełko Ashley która uśmiechała się jakby wygrała co najmniej maraton. Zaczęła powoli otwierać paczkę. Zajęło jej to mniej czasu niż Jake’owi poplątanie. Z pudełka wyjęła dużą kryształową kulę. Podała ją Maggie która od razu zaczęła ja oglądać. Dziewczyna widziała wiele szklanych kul, ale jeszcze nigdy takiej pięknej. Była wielkości grejpfruta. W środku znajdował się labirynt… Nagle Maggie krzyknęła i upadła na ziemie. Jej przyjaciele od razu do niej pobiegli i próbowali ja ocucić. Gdy nie dawało to żadnego rezultatu, położyli ją do łóżka. Ashley pierwsza podniosła kryształową kule. Po chwili chłopcy usłyszeli krzyk i tłukące się szkło. Gdy się obrócili dziewczyna leżała na podłodze a rozbita kula koło niej. Obie dziewczyny stały w dziwnym pomieszczeniu i rozglądały się dokoła. Ściany zrobione były z marmuru i miały wysokość około dwóch metrów. - Czy to miejsce ci czegoś nie przypomina? Bo mi wydaje się jakbym już je kiedyś widziała. Ale nie mogę sobie przypomnieć.. – zaczęła Ashley ale Maggie przerwała jej w połowie zdania. - Przecież to ten labirynt!! - wykrzyknęła – Ten ze szklanej kuli… Ale jak… Zabrakło jej słów by opisać jak to się stało. Przyjaciółki patrzyły na siebie z lękiem w oczach. - Zobacz… To musi być środek. Stąd odchodzą trzy drogi – szepnęła Ashley – wiesz co mi się teraz przypomniało? - Mit o Minosie i jego labiryncie? – spytała Maggie drżącym głosem. - Nie… Ale dzięki za przypomnienie. Myślałam o chłopakach. Czy oni też tu są? - Nie wiem, ale nie sprawdzimy tego stojąc w miejscu. Chodź. – mówiąc to złapała Ashley za rękę i pociągnęła za sobą. - Skąd wiesz gdzie iść?…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%