Aktualności · 4 min czytania
Krzyże: za i przeciw
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Od jakiegoś czasu toczy się głośna dyskusja na temat nie/obecności krzyży w miejscach publicznych. Dyskusję niewątpliwie wywołał tak zwany Europejski Trybunał Praw Człowieka (w którym co nie jest wielką tajemnicą zasiadają wyzwoleni postępowi lewicowcy...) sprzeciwiając się krzyżowi w przestrzeni publicznej.
Dla mnie (i chyba dla każdego normalnego człowieka któremu nieobcy jest zdrowy rozsądek) sprawa jest prosta i jasna.
ALBO TOLERANCJA ALBO TERRORYZM.
Albo tolerujemy się nawzajem (jestem katolikiem, ale nie przeszkadzają mi [akceptuję/szanuję innych] gwiazdy Dawida i półksiężyc, yin i yang itp.) albo MAŁA GRUPA OSÓB TERRORYZUJE (W IMIĘ WOLNOŚCI I PRAW CZŁOWIEKA!) WSZYSTKICH: nie wolno krzyży, nie wolno gwiazd Dawida, nie wolno półksiężyców, niczego nie wolno!...
Część 22 / 2
Kiedy mamy więc do wyboru - albo tolerancja albo terroryzm - wybieram tolerancję.
Oczywiście fanatyczni bojownicy ateizmu złapią się każdego argumentu aby ukazać, iż to właśnie oni są TOLERANCYJNI w przeciwieństwie do katolików, Żydów, muzułmanów, buddystów... Przywołają Świętą Inkwizycję by ukazać, jak to strasznie wrogi ludzkości jest Kościół. Tak, to prawda: kiedyś w łonie Kościoła zrodziło się wypaczenie każące myślących inaczej palić na stosach - to niechlubna, ale na szczęście miniona karta historii. Jednak i chrześcijan kiedyś torturowano i mordowano w najbardziej wyszukany/sadystyczny sposób - I NIEKTORZY BARDZO NIE MOGĄ SIĘ DOCZEKAĆ ABY TE CZASY POWRÓCIŁY...
Stoimy na rozdrożu. Albo wybierzemy zdrowy rozsądek, tolerancję i pluralizm - albo niedługo obudzimy się w totalitarnym superpaństwie gdzie wolno tylko to, na co władza…