Akcja · 14 min czytania
Księga Morfeusza rozdział III
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
III
Charlott już wróciła, Virgil zarządził, że cała grupa uderzeniowa spotka się w głównej sali następnego wieczora o dwudziestej drugiej. Mieliśmy zdać raport z tego co się dowiedzieliśmy. Nie wiem jak zareagują na mój układ z Areą, to jest dziwne a jeszcze bardziej dziwne jest to, że pracuje ona dla Tajemnych. Jest coraz więcej pytań, a żadnych odpowiedzi. Muszą porozmawiać z Charlott ona pewnie będzie wiedzieć więcej niż ja.
Nie wpuścili mnie! Pod pokojem Charlott stało dwóch z głównej ochrony domu. Co się dzieje? Czyżby dowiedzieli się, że coś do niej czuje? Nie to nie możliwe. Niby jak? Potrafię opanować swoje uczucia i emocje. Nie to niemożliwe, pewnie dowiedziała się coś bardzo ważnego w Starożytnym Mieście i dlatego nie chcą mnie do niej wpuścić. Zaraz trzeba będzie iść do sali głównej poczekam na nią to pójdziemy razem. Czekam już dość długo, czemu ona nie wychodzi? Nie już muszę iść do głównej sali bo się spóźnię. Kiedy wszedłem do pokoju zobaczyłem ją siedziała obok Virgila i o czymś z nim dyskutowała. Ale jak to jest możliwe, że jej nie wiedziałem? Może nie była w swoim pokoju? Ale dlaczego? Co ona takiego wie? - Zjawiłeś się Dante. Powiedział z uśmiechem na twarzy Virgil. Więc możemy zaczynać nasze spotkanie. - Tak zaczynajmy. - Więc tak. Dwa dni temu wysłaliśmy Dantego i Charlott. Charlott udała się do biblioteki Starożytnego Miasto bo doszła do nas informacja, że znajduje się tam jedna strona z Księgi Morfeusza. Dante poleciał do Centrali spotkać się z naszym informatorem i mam nadzieję, że okazał się przydatny. To niech może zacznie Charlott. Czyżby Virgil coś wiedział? Przecież jeszcze nikomu nie mówiłem o wydarzeniach z Centrali. Nie pewnie powiedział to tak sobie. - Moi drodzy jak już wspomniał Virgil dwa dni temu byłam w Starożytnym Mieście w celu zbadania pogłoski na temat rzekomej strony z Księgi. Ale może dla niektórych wyjaśnię co to w ogóle jest za Księga. Jak wiecie było czterech ewangelistów Jan, Łukasz, Mateusz i Marek opisali oni życie Jezusa dla wielu ludzi są to jedyne znane księgi. Jednak przed tą czwórką żył Morfeusz. Nie mylcie go z greckim Morfeuszem bo to nie o nim mowa. Był on pierwszym na całym świecie wampirem. Tak wampirem. Po prawie trzystu latach swojego życia postanowił, że opisze jak to było naprawdę. Napisał wszystko co widział w Edenie, wiedział że Kain nie zabił Abla i wiele innych rzeczy. Prawdopodobnie prócz prawdziwej historii Morfeusz opisał jak można zniszczyć lub zapanować nad ludźmi, wampirami, demonami, aniołami, a nawet samego Bogiem. Napisał swoją księgę w tajemnicy przed nim samym. Jedną jedyną wersję żadnych kopi. Jednak on się dowiedział i dał Morfeuszowi szanse na odkupienie swoich win. Kazał zniszczyć mu Księgę. Jednak Morfeusz przeciwstawił się i próbował nim zawładnąć. Nie udało mu się. Bóg okazał się szybszy. Odebrał księgę Morfeuszowi, a jego samego zniszczył, obrócił go w piach, a o Księdze ślad i słuch zaginął. Wiem, że jest ktoś kto ma siłę go ożywić jednak wykluczam na razie tę możliwość dlatego, że Bóg by to wyczuł. - Jednak co to ma do rzeczy z tym, że byłaś w Starożytnym Mieście? Zapytał Maks - Tym, że musiałam wam przybliżyć znowu trochę historii bo to jest związane z treścią jaką znalazłem w tej bibliotece. - No to zacznij o tym mówić. - No dobrze więc tak. Rzeczywiście w Starożytnym Mieście znajduje się strona z Księgi Morfeusza. Sprawdziłam ją na pewno jest to oryginał. Spytałam się szefa biblioteki skąd mają tą stronę jednak on nie potrafił mi odpowiedzieć dokładnie na to pytanie. - A co powiedział. Zapytał podirytowany Maks. - Powiedział, że to anonimowy dar dla bibliotek, a jeżeli jest prawdą to co mówi nie możemy tego sprawdzić. Ale co do samej strony to nie wnosi nic nowego do sprawy. Napisana jest w staronarmiańskim i opisuje piękno ogrodu Eden, bo jednak ten ogród był przepiękny. Na lewym marginesie znalazłam tylko symbol taki sam jaki znajduje się na podłodze w sali przejścia. Doinformowałam się na temat tego znaku i jest on symbolem połączonych ras, który stworzyli razem Bóg, Lucyfer, Adam i Morfeusz. Nie mam więcej informacji na ten temat. Musiałam bym uzyskać dostęp do biblioteki głównej w Centrali a to jest niemożliwe. - Wszystko da się załatwić. Wtrącił się Jowisz - Jak to wszystko? - Mogę włamać się do głównego komputera w bibliotece Centrali i uzyskać dla ciebie dostęp. Tylko jest jeden mały minus. - O jaki minus chodzi. - Jeżeli sprawa się wyda jesteś zdana na siebie. Bo chyba nikt z nas nie odważy się atakować biblioteki w Centrali. Ona chroniona jest lepiej niż sam pałac prezydencki. - Jestem na to gotowa. Na kiedy mógł byś zrobić to pozwolenie? - Daj mi trzy do czterech dni. - Czyli Jowisz zajmie się włamaniem do biblioteki. Virgil przerwał nagle rozmowę. Są jeszcze jakieś pytania do Charlott? Nie ma? Więc niech teraz głos zabierze Dante. Miałem ułożony cały plan wypowiedzi w głowie, ale teraz mi to wszystko wyleciało. Co mam im powiedzieć? Czy powiedzieć dla kogo pracuje Area? - Dante możesz zaczynać. - Dobrze więc tak. Nasz informator nie żyje zabiłem go. - Co dlaczego to zrobiłeś?! - Spokojnie Virgil daj mi powiedzieć swoje do końca. Jednak zanim zginą przekazał mi kilka ważnych informacji. A mianowicie to, że odnaleziono Księgę Morfeusza jednak to był kompletny przypadek. Powiedział, że odkryto ją na jakimś wykopalisku w Harmonii. Przewodniczył im jakiś Black i facet którego on nie znał. Ten pierwszy pracował na zlecenie jakiegoś kolekcjonera artefaktów. - A ten drugi to kto? - Tego właśnie nie wiedział jednak było widać, że się go boi. Ale wracajmy do rzeczy. Dowiedziałem się również, że ta nieznajoma osoba wykończyła naszego Blacka. Miron tak nazywał się nasz informator powiedział, że jeden z pracowników wiedział jak go zabija mówił, że jego ciało dosłownie wyparowało. - Czyli to nie jest zwykły człowiek? - Tego nie wiemy. Jednak sądzę, że to może być ktoś z zaświatów. - Ale dlaczego go zabiłeś? Virgil wydała się podirytowany. - Zabiłem go bo on próbował zabić mnie. Jednak od śmierci uratowała mnie Area Powiedziałem to teraz muszę opowiedzieć i o niej. Tylko czy mówić im wszystko co ona mi powiedziała? - Tak ona uratowała mi życie. - Ale skąd ona się tam wzięła? - Pilnowała Mirona już od miesiąca bo od tego czasu wiedziała, że odnaleziono Księgę. - Kto jej to powiedział? - Area pracuje dla Tajemnych. Jest ich szpiegiem - Co demon uratował ci życie? - Nie ona jest człowiekiem tak jak Charlott. Powiedziała mi, że Lucyfer planuje wykorzystać Księgę do własnych celów. - Musimy skontaktować się z Gabrielem i mu o tym…