Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Horror · 11 min czytania

Księga Śmierci

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

?Księga śmierci?

Był ciepły, słoneczny poranek. Jak co dzień wstałem i poszedłem do kuchni na przygotowane przez mamę śniadanie. -Cześć mamo! -Cześć Przemek! Co dzisiaj będziesz robił?? - Spytała mnie mama. -Aaa? Nie wiem. No jak przyjdę ze szkoły to odrobię lekcje i się pouczę, ale potem to nie wiem, co będę robił. Może pójdę do Mateusza. -Aha - odpowiedziała mama - Bo ja z tatą jedziemy do Szczecina na ważne spotkanie i nie będzie nas w domu przez najbliższe kilka dni, chyba przez weekend. - Churrrrrrra!!! A będą mogli u mnie spać Mateusz z Kingą?? Proszę mamo!? - Pytałem z uciechą. - Nie!!!- Oznajmiła mi mama. - Ale mamo, proszę!? Nie będziemy wariowali, ani robili nic złego, obiecuję!!! Proooszę!? - No dobrze, ale pod jednym warunkiem!!! -Jakim?? - Spytałem. - Warunek jest taki, że jak wrócimy, dom ma być w takim stanie, jakim był przed naszym wyjazdem. Umowa stoi?? - Stoi!!! Dzięki mamo. - Wyjeżdżamy o 11:30. Będziesz wtedy w szkole. Naszykuję ci jedzenie i zostawię parę złotych na ?rozpustę?. Tata naszykuje ci wędkę jak zechcesz sobie pójść na ryby. Tylko pamiętaj!!! Nie idź nad urwisko i słuchaj się siostry!!! - Dobrze mamo. Jeszcze raz ci dziękuję za pozwolenie. ? Mówiłem zakładając plecak i wychodząc z domu do szkoły. - Na razie mamo!!! - Na razie!!!

Idąc do szkoły spotkałem Mateusza. - Cześć Mateusz. Będziesz spał u mnie?? - Cześć. No mogę spać, tylko się zapytam mamy. A ktoś jeszcze będzie?? - Może jeszcze Kinga. Jutro jest sobota i moi rodzice wyjeżdżają na weekend!!! A siostra jedzie do chłopaka i wraca we wtorek. Tak, więc chata wolna!!! ? ? ? - Super!!! To po szkole przyjdę do ciebie z rzeczami. OK??? - OK!!! I pójdziemy po Kingę zapytać się czy będzie mogła spać. W niedzielę zrobimy balangę. Zaprosimy wszystkich naszych przyjaciół, jutro zrobimy sobie ucztę i zjemy we trójkę potrawy przygotowane przez moją mamę. - Pomysł jest świetny, ale pospieszmy się, bo nie zdążymy na lekcje. Biegnąc buli jeszcze mi coś powiedział. - Wiesz, co Przemek?? Słyszałem ploty, że w twoim domu przed twoim wprowadzeniem mieszkał tu jakiś facet, który zabił swoją całą rodzinę. Jak myślisz?? Czy to prawda?? - Na pewno nie!!! Przecież to tylko jakieś głupie ploty. I szybko pobiegliśmy do swych klas. Po szkole, wracając z lekcji zaszliśmy po Kingę. Zapytaliśmy się jej czy będzie u nas spała. Z trudem przekonała swoich rodziców. O piętnastej Kinga i Mateusz przyszli do mnie. Przygotowaliśmy stół na jutrzejszą ucztę i poszliśmy spać. Nastał sobotni poranek. Jak zawsze ciepły i słoneczny. Kiedy wstaliśmy uszykowaliśmy się na ucztę. Rozstawiliśmy wszystkie potrawy na stole i usiedliśmy do wspólnego posiłku. Po uczcie nie mieliśmy, co robić, więc postanowiliśmy przełożyć balangę na dziś wieczór. Poszliśmy zawiadamiać o zabawie wszystkich naszych przyjaciół. Po powrocie do domu zabraliśmy się do przygotowywania i ustrajania salonu. Nadszedł ciepły wieczór. Gwieździste niebo oświetlało naszą miejscowość. Czekaliśmy na gości z niecierpliwością. Jako pierwsza przyszła Edyta, potem Patryk 1 i Dawid. Następne były Ania, i Karina. Jako ostatni byli Radek i Patryk 2.

Oto się zeszła cała paczka na balangę. Zaczęliśmy zabawę o godzinie 18:00. Graliśmy w butelkę na rozkazy, tańczyliśmy, jedliśmy aż w końcu Iza i Edzia wpadły na pomysł, aby po wywoływać duchy. Nasza trójka (ja, Mateusz-czyli Buli i Kinga) nie zgodziliśmy się, lecz wszyscy opornie prosili, więc im ulegliśmy. Poszliśmy do ciemnej piwnicy. Wszyscy się usadowili i zaczęliśmy wywoływać duchy. Ania położyła na podłodze bardzo starą książkę, którą wcześniej znalazłem w tej piwnicy, gdy tylko się tu wprowadziłem. Nosiła tytuł ?księga śmierci?. Ania wbiła w nią nóż, który także tu znalazłem. Zapaliła trzy świece i położyła je obok książki z nożem. Ja wypowiedziałem kilka zaklęć. Zgasła pierwsza świeca. Zapadła grobowa cisza. Nikt nawet nie pisnął. Po prostu nas zamurowało. Nagle poczuliśmy zimny powiew, lecz w piwnicy nie było okien a drzwi były zamknięte. Zacząłem wypowiadać dalsze zaklęcia. Nikt dalej się nie odzywał. Nic się nie działo do póki nie usłyszeliśmy, gdy w domu coś się stłukło. Zdobyłem się na odwagę i wszedłem na górę. Okna były pootwierane, choć wszystkie były wcześniej zamknięte. Drzwi także były otwarte na oścież, lecz wcześniej je zamykałem, a klucz miałem na szyi. Pozamykałem wszystkie okna i drzwi, a potem jeszcze raz sprawdziłem i poszedłem zobaczyć, co się stłukło. Był to wazon mojej mamy. Zmiotłem jego szczątki i wyrzuciłem je do śmieci. Poszedłem do piwnicy i powiedziałem wszystkim, co się stało, bo się tak bali, że nawet się nikt nie odważył pójść ze mną do góry.

Następne zaklęcia wypowiadała Kinga. Wtedy zgasła druga, a po chwili 3 świeca. W piwnicy nastała wielka ciemność, bo oprócz świec nic innego się nie paliło. Wszyscy skierowali się ku drzwiom. Lecz były one zamknięte. Wpadliśmy w panikę i drzwi otworzyliśmy siłą. Cała paczka ubrała się i się rozeszła. Zostaliśmy tylko my we trójkę. Zamknęliśmy się w moim pokoju i nie wychodziliśmy, aż do rana. Obiecali, że dopóki moi rodzice nie przyjadą nie zostawią mnie samego.…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Księga Śmierci — czytnik · opowiadania