Historia · 3 min czytania
Księżniczka Iza
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Była sobie księżniczka. Nie zanadto piękna, ale też nie brzydka. Miała ciemno-brązowe włosy, zawsze upięte w długi, gruby warkocz. Ubierała się w stroje królewskie, naprawdę ładne, ale ona wolała zwykłe ubrania. Nie mogła ich nosić - jej ojciec, wielki król - zabronił. Jej twarzyczka - rumiana, roześmiana, ciesząca się z życia, niebieskie, duże oczy, mały, piegowaty nosek. Miała wielu przyjaciół, uwielbiała bawić się, czytać. Nigdy nikogo nie raniła, do wszystkich odnosiła się sympatycznie i mile. Lubiano ją bardzo. Nie miała mamy, straciła ją, gdy miała 4 latka. Umarła, chorując na serce. Tata, srogi, ale dbający o córkę.
*
-Tato ! Mogę iść na spacer ? -Po co, Iza, po co ? -Przewietrzyć się, powdychać trochę świeżego powietrza. -Dobrze. Masz trzy godziny. -Ale, tato... Tylko tyle? -Tylko ! Chcesz może na cały dzień ? Masz trzy godziny i koniec. -Dobrze - ze zrezygnowaniem powiedziała Iza. - Pa ! -Pa!
-Hej, kim jesteś ?? Zza drzewa, bo Iza poszła do lasu, wyłonił się chłopiec. -Człowiekem ! A czemu pytasz? - roześmiała się księżniczka. -Imię ? - warknął chłopiec -Ty, po co mnie wypytujesz ? -To nasza baza ! -Czyja ? -Moja, i chłopaków z budy ! A Ty sobie tu wkraczasz, jakbyś nie wiedziała, że to nasze miejsce ! -Nie wasze, chłopcze. Las jest niczyj, a właściwie można powiedzieć, że mojego ojca. -Że Twojeg...…