Psychologia · 4 min czytania
Kurze, Pułapki
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
W nostalgiczne wtorkowe popołudnie, zbiliżał się do knajpy na skrzyżowaniu Puławskiej i Olszewskiej. Zdenerwowany, ugniatał spoconą ulotkę w kieszeni i wyobrażał sobie przebieg spotkania. Był przekonany, że w pewnej chwili dojdzie do trudnej decyzji. Na jednym ramieniu zdemolowanej wagi szalkowej będzie musiał położyć ratowanie świata w Ufo: Enemy Unknown, być może w trybie trudności „weteran”, a na drugim dokończenie ataku w dawno porzuconym Raid Over Moscow.
Wchodząc rozpoznał stęchły smak elektroniki przełomu lat osiemdziesiątych i ozonowy zapach Sinclaira ZX Spectrum. Łaknął zaśmierdłą drewnianą obudowę automatu Pac-man i duszące dyskietki 5.25’ high density kurz. Wnętrze panowało w przyjemnym półmroku. Za barem dostrzegł sylwetkę chłopaka z obsługi. Wyglądał na trochę znudzonego, ale sympatycznego.
- To miejsce to spełnienie moich marzeń! - Naszych również. - Boże, i ten kurz! - Tak, dbamy o jego wysoką gęstość. - Pacman na chodzie? - Owszem. Biega i zjada kropki niczym ćpac-man. - A ZX Spectrumy? - W idealnym stanie. Zresztą każde urządzenie tutaj działa bez zarzutu, zgodnie z założeniem naszego klubu. Chcemy odtworzyć dom rodzinny obecnych trzydziestolatków. Proszę mi tylko powiedzieć jak ma na imię matka? - Moja to Raid Over Moscow. - Świetnie, proponuję miejsce przy ścianie, z widokiem na Puławską. Podać może jakieś ciastko? - Z chęcią. Wezmę torcik W-Z.
Usiadł po turecku, zrobił solidny wdech i puścił kasetę. Dla pierwszych komputerów odczytanie zapisanej gry było bardzo kłopotliwe z powodu niedoskonałości taśmy. Aby dodatkowe drgania podłogi nie utrudniały tego procesu, ograniczył drobne kołysanie…