Biografia · 2 min czytania
KWIAT
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
KWIAT Świecie wielki, niemożliwie odległy od mej sielskiej rodzinnej doliny, wołasz codziennie, słyszę twe uparte echo wśród nocnych wiatrów. Chcę wyruszyć, idąc śpiewać, tańczyć w kałuży, zrywać maliny, śmiać się do wzgórza, nie bać się słońca, ale duszy tobą nie zatruć...
Zabliźniony umysł nie zniesie nowej rany. Zbyt wiele pokochałam, za dużo zostawiłam, przepięknie przepaściłam, niewiele użyłam. O części zapomniałam, i wielu zostawiłam, lecz nigdy nie zdradzałam tego, co było we mnie. Chętnie w samotności małe troski pławiłam,
i niełatwy to wybór niechętnie spędzać czas w zapomnieniu od wiary, gdy wszystkie piękne chwile pobiegły szukać śmiechu obok mego domu.…