Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 2 min czytania

Labirynt

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Płomień nicości tłoczący na drogę niebytu, Zabija nocne zmory, przyczajone w ciemności. Twarz jego wykrzywiona, pragnąca dotyku, A jednak pogrążona w odmętach niejakiej szarości.

I tylko oko spogląda z pogardą na jawę, Wołając twoje imię, niczym imię Boga. A usta zaniemówią - ujrzawszy cię jak zjawę , Gdy z sił opadnie ciało i przejdzie nim trwoga.

I duch niezgody, tłoczony snem koszmarnym, Przeć zacznie swoje racje, budując wieżę niczym Babel... Słysząc jęki, zawoła głosem martwym, marnym... Kainie! Umarł dziś twój brat jedyny - Abel.

I tak przygaśnie ogień tlący się ostatkiem.

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%