Akcja · 3 min czytania
Las
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
"Las"
Biegnę. Przedzieram się przez krzaki i zarośla, dotkliwie drapiąc sobie ręce i nogi. Czuję donośny łomot własnego serca. Las zaczęła powoli ogarniać cisza. Ściemnia się. Nie wrócę tam - nikt mnie do tego nie zmusi. Jestem wściekła. Pragnę uciec jak najdalej od tego domu, niegdyś mojego. Teraz posunęli się za daleko. - Jeśli nie masz zamiaru się uczyć, to wypad stąd i nie wracaj - krążyły mi w głowie słowa ojca. Bezpodstawny zarzut. Teraz już nie będę im zawracać głowy. Niech sobie żyją beze mnie, pewnie nie odczują mojego braku. Ciągle biegnę, ale czuję, że zaczynam tracić siły. Zwolniłam, by po chwili zupełnie się zatrzymać. Ciężko dysząc opadam na ziemię. Morderczy bieg mnie całkowicie wyczerpał, ale czuję znaczną ulgę. Po kilku minutach mogę trzeźwo ocenić sytuację, w jakiej się teraz znalazłam. Uciekłam z domu. To cała prawda. Wszystko przez jedynkę z matematyki, którą dostałam jeszcze dziś w szkole. Ojciec dostał szału, kiedy się o niej dowiedział. Kilka niepohamowanych zdań usłyszeliśmy od siebie wzajemnie. Zamknęłam się w swoim pokoju i z furią zaczęłam pakować najpotrzebniejsze rzeczy do plecaka, następnie wyszłam oknem. Mieszkam blisko dużego lasu, więc tam było najłatwiej uciec. Ciekawe czy ktoś zauważył, że mnie nie ma… Teraz zaczęłam żałować, że tak to się skończyło. Złość mi minęła. Przez wybuch gniewu, zdecydowałam się na nie całkiem przemyślany krok. Co ja teraz mam robić, przecież nie zamieszkam w lesie? To bez…