Fantasy · 4 min czytania
Layla, you've got me on my knees [XI]
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
- Cześć skarbie – Łukasz pocałował mnie w policzek na przywitanie – Ja tam się żyło beze mnie?
- Ehhh… - udałam, że się zastanawiam - Wiesz… Bywało gorzej – uśmiechnęłam się do niego.
Po tym, co zaszło między mną a Marcinem nie potrafiłam się pozbierać. Było gorzej niż za pierwszym razem. Wakacje były koszmarem. Miałam dziwne myśli, ale przyjaciele skutecznie wyperswadowywali mi je z głowy. Kaśka i Łukasz nie opuszczali mnie nawet na krok. Pocieszali, przytulali, a przede wszystkim… byli obok. Kryzys minął, ale przyjaciele pozostali.
I tak, może przypadkiem, a może nie, Łukasz został moim chłopakiem. Wiedziałam, że mnie kocha i miałam nadzieję, że kiedyś będę mogła odwdzięczyć się mu tym samym. Póki co byłam dla niego miła i robiłam co się dało, żeby go nie stracić. Był moją ostatnią szansą na normalne życie…
- No wiesz? Nie mogłaś powiedzieć: ‘tęskniłam’ i rzucić mi się na szyję? Nie widziałaś mnie dwa tygodnie – Łukasz udawał obrażonego.
Część 22 / 2
- Tęskniłam – szepnęłam i przytuliłam się do niego.
- No jasne… Musicie się tak do siebie kleić na każdym kroku? – Kaśka stanęła obok nas – Nieco litości dla innych… Jeszcze się lizać zacznijcie…
- Cześć piękna – przytuliłam się do niej i obie cmoknęłyśmy się nawzajem w policzek.
- No tak już lepiej – uśmiechnęła się – Mnie powinnaś całować, nie jego.
Kaśka, ze zwykłej koleżanki ze szkolnej ławki, stała się moją najlepszą przyjaciółką. Na każdym kroku przypomniała mi, jaki to ten Marcin beznadziejny i że nawet lepiej, że mnie zostawił. Oszczędził mi towarzyskiej porażki. Była naprawdę kochana, ale nasze więzi zacieśniły się dopiero, gdy któregoś razu, gdy u mnie nocowała, zobaczyła jak przecięłam sobie rękę ostrym nożem. Krwawiąca,