Dla dzieci · 4 min czytania
Legenda o pamięci
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Legenda o pamięci
Czy widzieliście kiedyś kolorowe domy włoskich wsi i miasteczek? Może w telewizji, albo na pocztówkach… O, widzę, że niektórzy z was widzieli. A czy wiecie dlaczego tak często są one malowane na różne, wesołe kolory? Żeby ładnie wyglądały – myślicie… To też. Ale zaczęto je malować z zupełnie innych powodów. Opowiem wam teraz, jak to się zaczęło.
Dawno, dawno temu w małej rybackiej osadzie noszącej nazwę Vernazza mieszkała sobie dziewczynka imieniem Bianca. Któregoś dnia Bianca wraz ze swoją lalką Mimi wybrała się na spacer i wbrew surowym zakazom rodziców, by nigdy nie oddalała się od wioski, udała się w nieznanym kierunku. Kiedy po jakimś czasie rodzice zorientowali się, że Bianki nie ma w pobliżu zaczęli szukać i nawoływać po całej osadzie jednak bez skutku. Wkrótce do akcji przyłączyli się niemal wszyscy mieszkańcy osady, jednak ślad po Biance zaginął. Chociaż… Niezupełnie. Jeden ze starszych chłopców zauważył różową wstążkę na wąskim skrawku kamienistej plaży leżącej u stóp wysokiego urwiska . To odkrycie upewniło mieszkańców, że Bianka osunęła się z klifu i spadła w dół, a tam morskie fale porwały dziecko na głębinę. W jakiś czas potem w osadzie zaczął pokazywać się DUCH. Początkowo milczący i niewyraźny, po upływie dni i tygodni zaczął przybierać postać małej dziewczynki niosącej w rękach lalkę. Na domiar złego wydawał on głośne i przerażające jęki, uniemożliwiające ludziom sen, bo duchy, jak wam wiadomo ukazują się głównie w nocy. Najmniej z tego powodu cierpieli rybacy, którzy i tak jeszcze przed wschodem słońca wypływali na połów, tyle że teraz wypływali jeszcze wcześniej. Chociaż, czasami nie wypływali. Wtedy