Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantasy · 6 min czytania

Legendy ze świata Geodronu

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Prolog

Zapadła noc.w miasteczku North. Wszyscy mieszkańcy już dawno spali. Ulice oświetlane jedynie przez srebrzysty księżyc były opustoszałe.Nie było to nic nadzwyczajnego.Mieszkańcy North byli ludźmi spokojnymi,nie lubiącymi problemów.Płacili co roczne daniny Radzie starszych i Wielkiemu mistrzowi oraz wykonywali każde ich polecenie.Byli najprawdopodobniej najwierniejszymi mieszkańcami kraju Ombili.Nie można było ich podejrzewać o nic nie zgodnego z prawem.Idealni obywatele.Jednak ta noc w miasteczku miała różnić się od pozostałych. Miała zrujnować jego opinie o najspokojniejszym miejscu w Ombili. Ulicami North podążał postać odziana w czarny płaszcz z kapturem.Jej twarz zakrywał kaptur, więc nie można było zorientować się czy to kobieta czy też mężczyzna. Osoba ta poruszała się jak cień wręcz była nie zauważalna dla ludzkiego oka. co jakiś czas rozglądała się dookoła siebie.Była pewna,że ktoś ją obserwuje. Nagle zatrzymała się w miejscu. -Rukian?-powiedziała postać Przed jej oczami stanął mężczyzna o długich czarnych włosach -Myślałem, że to już jego podwładni-rzekł gburowatym głosem-Ale to tylko ty Somero Postać ściągnęła kaptur.A z pod niego ukazała się piękna twarz młodej kobiety. -Po co mnie wezwałaś?-spytał wściekle.Nie był widocznie uradowany z jej wizyty. -Chcę ci coś dać.Napewno ten podarunek cię ucieszy.-powiedziała i pokazała mu duży kosz który trzymała w w dłoni. -Co to jest?-spytał zdziwiony -Odpowiedź na twoje wszystkie zmartwienia-odparła tajemniczo-Coś co jest najważniejsze na świecie dla Alzura. Mężczyźnie zabłyszczały jego dziko zielone oczy. -A cóż to może być najważniejsze dla Wielkiego mistrza i mieści się w koszyku? Somera roześmiała się cicho i odsłoniła chustę, która osłaniała dno koszyka. Oczom Rukian ukazało się niemowlę.Nie mogło mieć więcej niż dwa tygodnie -Dziecko?-spytał z niedowierzaniem -Nie takie zwykłe dziecko.To syn Alzura-odpowiedziała. -Tak podejrzewałem że to dziecko Arzula.Ale czy nie jest też twoje?Oddajesz mi go? -Nie chce go-odpowiedziała twardo-Możesz zrobić z nim co zechcesz.-dodała i machnęła swą dłonią. -Mogę je nawet zabić?-spytał zdziwiony -Jak chcesz,ale jednak nie radziłabym ci tego.Ten dzieciak może ci się przydać w przyszłości.Może pomóc ci zniszczyć Alzura. Rukian zaśmiał się lodowato. -Jesteś naprawdę przerażającą kobietą Somero. -Alzur zasłużył sobie na to-warknęła-Nigdy mnie nie kochał tylko tą dziwkę Nurie.Niech obydwoje będą przeklęci! -Nie dałaś swym zachowaniem powodu do tego by cię zostawił? -Juz dawno powiedział mi że kiedy urodzę dziecko porzuci mnie-rzekła-Pobraliśmy się tylko wyłącznie dla tego dziecka.Miałam mu dać potężnego dziedzica dwóch wielkich klanów.Oszukał mnie,więc ja zabieram mu to co najcenniejsze.Zapewne będzie mieć dzieci z tą swoją nic niewartą Nurią.ale już nigdy nie będzie mieć tak wspaniałego dziedzica jakim byłby mój syn Rukian wręcz promieniał z radości. -Czego chcesz za to cudowne niemowlę?…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Legendy ze świata Geodronu — czytnik · opowiadania