Inne · 3 min czytania
Lekcja
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Siedząc w ławce obserwowałam klasę. Wszyscy ze znudzonym wyrazem twarzy wpatrywali się w nauczycielkę wykładającą lekcję. Słowa padały monotonie jak jeden ciąg, jak karabin strzelający do ludzi. Pani widząc nudę krążącą nad głowami uczniów z desperacją kontynuowała lekcję. Wstała, zaczęła krążyć po klasie wypatrując oznak zainteresowania na twarzach uczniów. Zainteresowania jednak nie było. Nauczycielka zauważyła, że nic nie skutkuje i raźnym krokiem podeszła do biurka. Wzięła dziennik do ręki i otworzyła na odpowiedniej stronie. W klasie zrobił się szmer. Wszyscy patrzyli jak nauczycielka wodzi palcem wzdłuż listy mrucząc coś pod nosem. Szmer przewracanych kartek sprowadził mnie na ziemię. Oderwałam wzrok od nauczycielki i otworzyłam książkę. Wzrokiem starałam się wychwycić najważniejsze informacje i zapamiętać je. Nagle głos pani przeszył powietrze. Padło nazwisko. Nie moje. Przerażony uczeń odpowiadał drżącym głosem na pytania nauczycielki. Wpatrywałam się w niego widząc jak przez lupę drżenie jego rąk i desperackie spojrzenie rzucane w koło. Wszyscy jednak spuścili głowy, nikt mu nie pomagał. Pani widząc, że nic z niego nie wyciągnie dała mu spokój. Usiadł z rozpaczą malującą się na twarzy. Kolejna jedynka przesłoniła mu szansę na zdanie do kolejnej klasy. Kolega z jego ławki błądził wzrokiem gdzie na boki, aby tylko nie patrzeć na jego łzy. Nauczycielka udawała, że nie widzi łez. Wytypowała…