Historia · 7 min czytania
Lenau jest nieszczęśliwy...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Tęgi umysł, niepojęta kreatywność, myśli, które łączą się w całość w mgnieniu oka. Geniusze genialni się rodzą lub osobliwość tę nabywają. Za jaką jednak cenę? Pomijając kwestie tak oczywiste i zwyczajne jak brak czasu, nieraz rodziny, często umiejętności beztroskiego spojrzenia na rzeczywistość czy choćby efektywnego odpoczynku, w ogromnej liczbie przypadków problemem staje się... postradanie zmysłów. Umysł geniusza- rzecz jasna- pracuje inaczej niż umysł przeciętnego Kowalskiego. Pytanie brzmi- do jakiego stopnia inaczej?
{i}Montanus{/i}- pisze Lombrosso-{i} opanowany bojaźnią samotności i wielki fantasta skończył na tym, że uważał się za przemienionego w ziarno jęczmienia, wobec czego nie chciał wychodzić z domu bojąc się, żeby nie zjadły go ptaki.{/i}
{b}Robert Schumann{/b} Niemiecki kompozytor okresu romantyzmu, charyzmatyczny artysta, który całe swoje życie poświęcił muzyce. Zachwycił się ponoć koncertem Nicollo Paganiniego i natchniony dźwiękiem jego skrzypiec zadecydował jak będzie wyglądało jego życie. Wybrał pianino. Poznawał ludzi ze świata muzyki, zakochał się w niej i jej właśnie poświęcał wczesne poranki i ciemne wieczory.
Kiedy nie mógł grać (z powodu kontuzji palca prawej ręki), rozpoczął wydawanie pisma o tematyce muzycznej.
{i}Już w 23 roku życia stał się lipomaniakiem, a w 46 roku życia zaczęły prześladować go stoliki mówiące, później zaś widział tony, które zlewały się w akordy, wreszcie w całe utwory. Beethoven i Mendelssohn z grobów dyktowali mu różne melodie{/i}- pisze Lobrosso.
Lipomania- mania prześladowcza.
Jego żona pisała po latach: {i}Wierzył niewzruszenie, że unoszą się wokół niego aniołowie, podając mu najwspanialsze objawienia - wszystko w postaci muzyki.{/i}
Część 22 / 2
Sam Schumann opowiadał, jak głosy anielskie zmieniły się w głosy demonów, którym towarzyszyła okropna muzyka.
Co ciekawe, Schumann zdawał sobie sprawę z tego, że jego myśli szaleją, że coś w jego głowie się zmienia i postępuje niepokojąco szybko. Ostrzegł swoją żonę, że być może przyjdzie dzień, gdy nie odróżni jej od dzikich bestii jakie atakowały jego umysł. Prosił ją, by pozwoliła mu odejść do szpitala.
W 1854 roku Schumman rzuca się w nurty Renu. Zostaje jednak uratowany. Umiera w Bonn, w zakładzie Endenich, w którym kazał się zamknąć. Nie pożegnał się ani ze swoją żoną (którą ubóstwiał), ani z dziećmi.
{b}Girolamo Cardano{/b} Włoski matematyk, astrolog i lekarz.
{i}Cardano, o którym współcześni mówili, że jest człowiekiem wielkim, a zarazem głupszym od niemowlęcia, Cardano, który pierwszy odważył się skrytykować Galena, wyłączyć ogień spomiędzy żywiołów i nazwać obłąkanymi czarowników i świętych katolickich, ten genialny Cardano był synem, bratem i ojcem wariatów i sam wariatem przez całe życie{/i}- tak o nim pisze Lombrosso.
Dziś uczą się studenci o wzorach Cardana nie wiedząc, że do twórcy ich bolączek mówiły ludzkim głosem koguty, i że na co dzień (w pewnym okresie) towarzyszył mu dobry duch, duch zmaterializowany i posiadający umiejętności realnie-fizyczne. I tak oto gdy Cardano napisał receptę, w której pomylił lek, ta zaczęła skakać po stole ostrzegając go (!), że zapisał zły medykament.
Widział nieraz ognie i błyski na spokojnej przestrzeni, widział Tartar wypełniony szkieletami, odczuwał trzęsienia ziemi, których inni nie odczuwali. {i}Wreszcie Cardano był…