Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

fantastyka · 5 min czytania

Liceum Nocy cz. 1

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Mój świat wywrócił się do góry nogami, gdy pod koniec trzeciej klasy gimnazjum dostałam dziwny list. W sumie było to powiadomienie, że następnego dnia - 23 czerwca wraz ze swoją bliźniaczą siostrą mam się stawić w Liceum Nocy. Nie miałam pojęcia, gdzie to może być, chociaż mama kiedyś nam o tej szkole opowiadała, mówiła nawet, że nasza babcia tam się uczyła. Mam na imię Amber, a moja „gorsza” połówka to Emily. Odkąd pamiętam, byłyśmy identyczne. Lubiłyśmy tę samą muzykę, podobały nam się te same filmy, a kiedy płakałyśmy – to obie na raz. Pamiętam również, że nigdy nie potrzebowałyśmy słów, aby się porozumiewać między sobą. Nasza babcia jest najukochańszą kobietą, jaką kiedykolwiek znałam. Gdy byłyśmy małe, lubiłam, gdy opowiadała nam historię swojej rodziny. Wtedy twierdziłam, że wszystko, o czym mówi to piękne bajki, dziś jednak wiem, że to była szczera prawda. Do Liceum Nocy dotarłyśmy już o ósmej rano, zdziwiłyśmy się, gdyż ta szkoła była w starym, przedwojennym zamczysku. Zawsze interesowały mnie takie budowle, dlatego zdziwiłam się, że o nim nie wiedziałam. Gdy weszłyśmy do środka nie wierzyłam własnym oczom. Nad nami wisiał ogromny telebim. W głębi budynku zobaczyłam wielką salę kinową. Wtedy podeszła do nas jedna z nauczycielek tam pracujących. - Dzień dobry dziewczęta. – Przywitała się z nami. -Dzień dobry. – Powiedziałyśmy chórkiem nieśmiało. - Mam nadzieję, że w naszej szkole będziecie się dobrze czuły. – Powiedziała. – Jestem dyrektorką tej szkoły i dbam, aby moi studenci w pierwszych dniach zadomowili się tutaj. Nazywam się Cameron Queen. – Podała nam dłoń, najpierw naszej mamie, potem Emily, a na końcu mi. – Mam nadzieję, że będzie wam tu jak w domu, a teraz zapraszam was do sali rekreacyjnej, gdzie czekają wasi rówieśnicy, a ja chciałabym zamienić dwa zdania z waszą mamą. Nigdy nie byłyśmy grzecznymi dziewczynkami, które robią, co im nakazano. Tym razem również nie poszłyśmy do sali, a tylko za róg, aby spokojnie móc podsłuchać, o czym rozmawia pani Queen z mamą. - Pani Queen, nie mówiłam dziewczynkom, kim tak naprawdę był ich ojciec. Wiedzą, że zmarł na skutek wypadku samochodowego, gdy były małymi dziećmi. Nie chciałam budzić w nich podejrzeń, a przede wszystkim nie chciałam, aby dowiedziały się o…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Liceum Nocy cz. 1 — czytnik · opowiadania