Inne · 1 min czytania
Licho
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
'Licho'
Spać szedłem zmęczony, koszmarnym snem spałem - i tak niewyspaniem swym przepocony, jakoś, raz jeszcze, jutro powstałem...
Za oknem szarym skrząc się srebrzyście, deszcz mienił się w czerni padając dżdżyście...
Czajnik zasyczał tchnieniem gorącym, drobinki kawy zawirowały; w szkle stając się pyłem wściekle tańczącym, w dół, umierając, ot, z wolna spadały....
A pająk sufitny sieć przestał już tkać - uciekł przede mną próbując gdzieś spać...
I oczy szerzej się…