Inne · 2 min czytania
Liście
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Jest taki wszechświat. Ale nie- nie ten. Nie jest ich nieskończenie wiele jak chcieliby niektórzy, bo wszystko ma swój koniec, choć nie zawsze ma początek. Ten jest zupełnie ostatni- leży pod kupą zgniłych liści na twoim podwórku, ale nie powiem ci pod którą. Jest takie miasto gdzie ciągle z nieba zamiast deszczu pada wódka. Żony złoszczą się na swoich mężów, bo cinigdy nie chcą brać parasola i nawet kiedy wychodzą na chwilę wyrzucićśmieci, stoją grupkami pod blokiem i mokną. Ci którzy mieszkają w wielkich blokach ze zsypem ciągle go zapychają, byle tylko znaleźć pretekst do wyjścia na zewnątrz. Żony dzwonią do spółdzielni mieszkaniowych i robią awantury, ale nikt nie kwapi się do przetykania zsypów. Nikomu nic się nic chce.
Instytut Meteorologii przeprowadził analizę składu chemicznego deszczu z którego wynika jednoznacznie że jest to wódka przemycana przez ruskich wewnątrz koła zapasowego. Zawiera etanol aceton, glikoli małe domieszki alkoholu metylowego, przez co wszyscy są…