Inne · 1 min czytania
Liście
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Idę. Powoli, jak ślimak się przetaczam przez tę żółć. Rozglądając się nie widzę nic, prócz zatrzymania czasu. Zamarłego czasu. Omijając skrzeczące pod stopami śmierci, widzę człowieka. tak bezwładnie ułożony z liści. Leży na środku polany kolorów. Nie podchodzę do niego, czując bijącą świadomość. Bezimienną