Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Finanse · 4 min czytania

List do Henia: Ekonomia

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Białystok, 22 października 2002 r.

Drogi Heniu!

Dziękuję Ci za Twój ostatni list. Tak, rzeczywiście mam zamiar się ożenić, ale o tym opowiem Ci innym razem. Dziś mam taką wiadomość, że chyba spadniesz z krzesła. Awansowałem! Będę teraz kierownikiem sekcji (nareszcie dostanę samochód służbowy)! Nie pisałem Ci o tym, ale przez ostatnie pół roku chodziłem po pracy na taki błyskawiczny kurs ekonomii. Bo wiesz, teraz pracuję w Dziale Obsługi Klienta. Ale każdy przecież od czegoś zaczynał. Chcę Ci teraz opowiedzieć o tej całej ekonomii. Po pierwszych zajęciach po prostu ręce mi opadły: Ja mam to wszystko rozumieć?! Jedyną informacją, którą zrozumiałem, było to, że kurs będzie trwał 6 miesięcy. Ale wydaje i się, że tyle zrozumiała większość uczestników. Za drugim razem było już trochę lepiej. Przyszła nowa nauczycielka i zaczęliśmy od podstaw: Co to jest gospodarka rynkowa, kapitalizm i kilka innych terminów. Nareszcie się dowiedziałem, dlaczego wszystkie zakłady są prywatyzowane: własność prywatna jest podstawą gospodarki rynkowej. Na trzecim spotkaniu rozmawialiśmy o mechanizmach gospodarki rynkowej. Są to: popyt (inaczej rynek zbytu), podaż (ilość rzeczy możliwa do wyprodukowania) i konkurencja (to chyba nawet Ty, Heniu, rozumiesz – tyle o tym nawijają w mediach i prasie). Po kilku zajęciach byłem wręcz zaskoczony, tym, że nie wiedziałem w jakim cudownym systemie gospodarczym przyszło mi żyć! I tu przyszedł czas na kubeł zimnej wody. Na kilku kolejnych lekcjach rozmawialiśmy o wadach i ograniczeniach wolnej gospodarki. Ograniczeniami są: czas, możliwości, pieniądze. Natomiast główne wady to: bezrobocie (że też o…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
List do Henia: Ekonomia — czytnik · opowiadania