Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Komedia · 6 min czytania

LIST DO ŚWIĘTEGO MIKOŁAJA

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

List do świętego Mikołaja Drogi Mikołaju! Piszę do Ciebie powoli, bo nie wiem czy szybko czytasz. Piszę już trzeci list. Nie wiem, czy dwa poprzednie dotarły do Laponii, ale strasznie się zdenerwowałem, gdy nie spełniło się to, o co prosiłem. Nazywam się Mateusz i mieszkam z rodzicami w Czechowicach Dziedzicach. Być może teraz Ci się przypomną moje dwa poprzednie listy, bo prosiłem w nich o to samo, co w tym. Moje prośby nie są wygórowane. Nie proszę Cię o nowy rower górski, koszulkę Ronaldinho, komputer czy quada. Chcę tylko, żeby tata wreszcie przestał pić. Żebym nie musiał się go nigdy więcej wstydzić. Żeby mama przez niego już nigdy nie płakała, żeby już nigdy jej nie uderzył. Bo mój tata, zamiast pobawić się ze mną, albo pobyć w domu z mamą, woli iść z kolegami do baru. Ja nigdy nie byłem w tym barze i nie wiem, co tam się robi, ale mama mówi, że wódka zawładnęła całym tatą. Wódka, to taki polski alkohol, którym upijają się wszyscy Polacy. Bo musisz wiedzieć, drogi Mikołaju, że jest taki kraj jak Polska. Może kiedyś tu byłeś, ale sądząc po reakcjach moich kolegów po każdych świętach, raczej nie. No bo ciągle przynosisz nie to, o co Cię proszą. Ciągle tylko jakieś, jak to powiedziała kiedyś moja mama, pieprzone kapcie, skarpety i rozczarowanie. Chciałem Cię prosić, żebyś w tym roku nie przynosił żadnych kapci, bo wszyscy je mamy, ani rozczarowania. Niech chociaż raz te święta będą spokojne, tata trzeźwy, a mama, żeby nie musiała przez niego płakać. Chciałem cię również prosić, żeby tata znalazł lepszą pracę. Bo teraz pracuje jako bezrobotny. Jestem jeszcze mały i nie wiem, na czym polega praca bezrobotnego, ale w ogóle ona mi się nie podoba. Tata całymi dniami siedzi w domu, a wychodzi tylko wtedy, gdy uda mu się ukraść mamie pieniądze. Później wraca z pracy pijany, krzyczy, kłóci się z mamą, czasem nawet ją bije, a czasami bije również mnie. Ale ja najczęściej zamykam się w pokoju albo chowam pod łóżko, mama mówi, że mnie nie ma, więc rzadko mnie bije. Kochany Mikołaju, zrób coś, żeby tata się zmienił. Tak bardzo chciałbym iść z nim na ryby, pograć w piłkę albo obejrzeć mecz. Ale on, jak kiedyś powiedział, ma gdzieś ryby, w piłkę nigdy nie grał, a meczów nie ogląda, bo twierdzi, że piłkarze zarabiają ogromne pieniądze za nic, a on nie ma nawet na piwo. Chciałbym również mieć braciszka. Albo siostrzyczkę. Nudzę się sam. Ale jeszcze nie teraz. Poproszę Cię o to w następnym liście, za rok, jeśli w tym spełnisz to, o co Cię proszę. Zdaję sobie sprawę, że jesteś bardzo zajęty, świat jest taki duży, w każdym kraju są dzieci, a Ty przez jedną noc musisz spełnić wszystkie ich prośby. Jestem już na tyle duży, żeby wiedzieć, że nie możesz zdążyć do każdego. Nikt nie jest doskonały. Ale skoro w dwóch poprzednich latach u nas nie byłeś, to może w tym wreszcie przyjedziesz do Polski. Żeby Ci ułatwić zadanie, zostawię otwarte okno w swoim pokoju,

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%