Rodzina · 2 min czytania
List Donikąd
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Piaseczno, 12.12’11r.
Kochana Mamusiu!
Piszę do Ciebie ten list, żebyś wiedziała, że nadal o tobie pamiętam i bardzo tęsknię. Gdy cztery lata temu opuściłaś mnie, przyznaje, byłam wściekła. Przez pewien czas życzyłam Ci, żebyś na swojej drodze spotkała jak najwięcej przeszkód. Ale w głębi duszy pragnęłam tego, tylko po to żebyś jak najszybciej wróciła tu – do mnie i do taty. Jednak po tylu latach już całkiem przeszła mi moja złość, a na jej miejscu pojawiła się tęsknota i niewysłowiona miłość do Ciebie. Potrzebowałam czasu, jednak znacznie więcej niż na początku przypuszczałam. Teraz siedzę w domu i wspominam nasze wspólnie spędzone chwile. Myślę o naszych wycieczkach do ZOO, kiedy opowiadałaś mi historie o tropikalnych zwierzętach – czuję nagłe szczęście i ułudną nadzieję, że może jeszcze kiedyś Cię zobaczę. W kółko wspominam te czasy, gdy czytałaś mi wiersze i uczyłaś kochać literaturę. Za każdym razem kiedy zamykam oczy