Romans · 3 min czytania
List w butelce. Kobieta nad brzegiem morza
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Nad brzegiem morza, znalazłam ślad. Twój? Leżała butelka, a w niej list.
Ktoś pisał o wielkiej Miłości. Takiej jak nasza. Takiej na całe życie. Nasza się chyba skończyła. Zabrało mi Ciebie morze. Zabrało mi Cię niebo.
Wiesz… czuję Twą bliskość. Twoje ramiona… Zostawiłeś mi dziecko. W tamtej chwili byłam cała Twoja. Zostawiłeś mi Maleństwo, które we mnie żyje, rośnie. Nie wychowamy Go razem. Nie zobaczysz jak się uśmiecha, Jego pierwszych kroczków. Czuję Jego bicie serca pod moim. Który to dzień? Ile jest we mnie? Zostawiłeś we mnie Dziecko. Czuję, że jest Nasze. One da mi siłę!
Będzie przypominać o Tobie… Siadam na rozgrzanym przez słońce piasku. Otwieram list. Nie wiem, co w nim jest. Słowa rozmazują się przez łzy. Biała kartka papieru, Twój charakter pisma… Piszesz, że kochasz! Że dałeś mi dziecko… Tak, Najdroższy, jest we mnie, Mały Człowiek. Nasz Syn, a może Córka. Czuję Ciebie w sobie. Jestem Tobą, Jesteś Mną. One jest Nami… To dziecko.. wiesz.. kocham Je… Ile właściwie już tu stoję? Patrzę na morze. Na spokojne fale. Gdzieś w Nim, jesteś Ty. Twoje ciało? Nie, nie… Jesteś Na Górze. Patrzysz na mnie, przytulasz. Czuję Ciebie, cała sobą. Jesteś w każdym milimetrze mojego ciała.. Tak.. Jesteś tak blisko…
Długo siedziałam i patrzyłam