Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

fantastyka · 5 min czytania

Lodowa Królowa

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Lodowa Królowa

Noc przed wypłynięciem była nadzwyczaj cicha. Jakaś groźba wisiała w powietrzu. Widok olbrzymich statków napełnił serca rycerzy nadzieją, ale myśl o tym by opuścić stały ląd i udać się na łasce i niełasce żywiołów do innego świata wypełnił je trwogą. Nawet najodważniejszy lękali się nieznanego. Musieli o ile nie byli głupcami. A żaden głupiec nie dożyłby dotarcia nad morze. Kazałem Jarvinowi rozbić namiot na uboczu by uniknąć pijackich awantur, które zawsze zdarzały się w obozie, ale tym razem było zupełnie inaczej. Nawet wiatr zamarł i nie poruszał już młodymi listkami drzew. Zatoka pełna była olbrzymich statków, stateczków, barek i kutrów. Wcześniejsze wyprawy musiały zarekwirować chyba wszystko, co pływało na wiele mil dookoła. Po naszym przybyciu nabrzeże szybko pokryło się namiotami. Po tak długiej drodze stały się brudne i poszarpane, a o ich kolorach pamiętać mogli tylko właściciele . Jednocześnie odczuwałem ulgę. Udało się. Przetrwaliśmy. Długie miesiące walk, życia z mieczem w dłoni, w ciągłym strachu o jedzenie, o dach nad głową i codziennie lejąca się krew. Przyjaciele, którzy przychodzili i odchodzili. Wrogowie stający się bliżsi jak bracia i śmierć, ta nienażarta bestia zbudzona wojną. I to wszystko zostaje za mną, w lasach, puszczach i bagnach, na traktach i w nieoznakowanych mogiłach. A przede mną? Ach, przede mną morze kuszące obietnicami. Niebo i woda ciągnące się po horyzont. I Ląd. Tajemniczy, owiany legendami Ląd skryty za falami. Ciekawość i lęk trawiły moje serce tworząc trudną do nawania mieszankę. Zajrzałem do Jarvina, ale ten spał spokojnie. Widać rozterki nie trapiły tak młodych serc. Wyszedłem po cichu. Atmosfera oczekiwania nie dawała mi spać. Księżyc odbijał się w falującej tafli wód sprawiając, że kadłuby wyglądały jak armia cieni i szkieletów. Strażnicy wędrujący po wysuniętych w wodę molach okrzyczeli mnie żądając odezwy. Potem już mogłem wędrować spokojnie. Usiadłem na chłodnym piasku wpatrując się z fascynacją w morze. Coś mnie wzywało by przebyć ten bezmiar błękitu i zobaczyć, co jest dalej. Łagodne fale rozbijały się o brzeg. Słyszałem historie o sztormach i nawałnicach, ale trudno mi było w…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Lodowa Królowa — czytnik · opowiadania